#DaDBK
Stanąłem w pierwszym pomieszczeniu i udawałem, że korzystam z bankomatu, a kiedy ktoś wchodził na salę, odwracałem się i uśmiechałem się porozumiewawczo. Ludzie reagowali różnie – niektórzy wybuchali głośnym śmiechem, inni się peszyli, a jedna pani aż się zaczerwieniła.
Niestety, nie trwało to długo. Musiałem nie zauważyć, że gdzieś jest kamera, bo przyszedł ochroniarz i mnie wyprosił.