#DapWx
Moje dzieciństwo było wspaniałe, nie mam żadnej traumy, żadnych lęków, żadnej niespełnionej miłości, słowem, nie mam żadnych powodów, żeby co noc zalewać się łzami. A jednak z jakichś powodów robię to niemal codziennie, pomagają mi w tym filmiki na YouTube, piosenki czy nawet sama wyobraźnia. To mnie w jakimś stopniu wycisza, niweluje stres, po prostu oczyszcza.
Nikt o tym nie wie, bo jak wyjaśnić komuś, że każdej nocy przed snem potrzebuję się wypłakać bez jakiegoś konkretnego powodu? Mam 22 lata i jestem facetem.
To nie jest nic dziwnego - zdrowa rzecz w zasadzie. Po prostu się tak wyładowujesz, w trakcie dnia zbiera się na pewno mnóstwo sytuacji, które gdzieś nas irytują, a Ty pozbywasz się tego obciążenia przez płacz ;) Ja np. żeby nie krzyczeć na znajomych zrobiłam swoją i ich postacie w The Sims i tam na nich krzyczę - też pomaga, lub robię sobie bardzo mocne cardio (ostatnio poszła mi krew z nosa, jeśli jestem na siebie zła. Po prostu każdy człowiek potrzebuje uzewnętrznić swoje emocje
Każdy radzi sobie na swój własny sposób. Łzy nie są złe ani nie są powodem do wstydu. Ważne, że Ci to pomaga.
Po prostu sposób rozładowywania emocji. Ja czasem specjalnie kiedy czuję się źle, włączam jakiś film który mnie zawsze wzrusza i sobie płaczę. Albo włączam jedną z gier - genralnie takie, w których sama walka wymaga skupienia i pomaga się wyładować (dla zainteresowanych w wyładowaniu gniewu przoduje ostatnio shadow of war). Metody są różne - ludzie ćwiczą, gotują, sprzątają, wściekają się.
Już kolejne wyznanie z cyklu ,,wszystkie tak robią'' zakończone ,,mam 22 lata i jestem facetem''.
ja np staram sie nie płakać bo potem na drugi dzień moja twarz wygląda jak wielki ziemniak. Także wole sie jakoś wstrzymać
mam tak samo. tak pięknie, że aż sie chce płakać. Może płaczesz bo tesknisz za tamtą beztroskością?
Niezłe
Tez tak miałam jak byla młodsza bardzo lubiłam sobie tak popłakać a jak juz piosenki na mnie nie działały to wyobrażałam sobie ze jestem małym słodkim dzieckiem porwanym i pobitym przez porywaczy lub inne tego typu historie!
Przed snem musze położyć się na prawym boku, a jak w nocy się przebudzam czy rano, albo pójdę wcześniej spać i mój niemąż mnie przebudzi zawsze jestem na drugim boku. Po prostu na nim zasypiam
bez powodu?moze jednak masz jakis podswiadomie ukryty powod? na przyklad rządy jaroslawa kaczynskiego:)