#e3E8s

Historia sprzed lat.

Sala komputerowa na pewnej uczelni w Polsce. Sala służy jako kafejka bezpłatna dla studentów. Pracują też tam sami studenci, studenci też są administratorami sieci, ogólnie rodzinna atmosfera panuje. Jeden z administratorów, który trzyma pieczę nad serwerami dwa piętra wyżej, skąd rządzi naszym małym królestwem, zaszczycił nas swoją osobą. Ogólnie rozmawiamy, wygłupiamy się, śmiejemy.

Wchodzi szef szefów, przełożony, pracownik uczelni, i zwraca się do naszego admina.
- Panie X, a czy zrobił pan to, o co prosiłem?
- Tak.
- Właśnie patrzyłem na komputerze i mi jeszcze nie działa.
- Dziwne, u mnie działa.
- Sprawdzę .

Jak dobrze domyślacie się, w gwarze programistów odpowiedź admina oznacza "O k...! Zapomniałem". Jak tylko szef wyszedł, nasz admin wyskoczył jak poparzony z sali. Po kilku minutach wrócił, dosłownie minutę po nim wchodzi szef i mówi, że rzeczywiście działa.

W czasie jak szef doszedł do windy, zjechał na dół zapalić (przed budynkiem) i doszedł do swojego stanowiska (połączonego z serwerem), admin wbiegł po schodach dwa piętra, zrobił to o czym zapomniał i wrócił do nas. Klatka schodowa jest naprzeciwko sali komputerowej, więc został niezauważony przez szefa stojącego przy windzie (info dla czepialskich).

Co motywuje do działania najbardziej? Terminy ;)
Shido Odpowiedz

Najdziwniejsze, jak robisz, robisz, sprawdzasz, robisz sprawdzasz i naprawdę działa, a przychodzi ktoś i mówi że mu nie działa, a przecież u Ciebie działa i nie masz pojęcia o co chodzi.

Kotkot

Dziwniej jak chcesz pokazać ze cóż nie działa a to akurat działa

Gro9

lepsze jest odwrotne
Wyrywek z "Prawa Murphy'ego dotyczące elektroniki"
Dowolne urządzenie uszkodzone w dowolny sposób (z wyjątkiem całkowitego zniszczenia), będzie doskonale działało w obecności wykwalifikowanego personelu naprawczego.

Przerabiałem to setki razy.... ktoś mówi "nie działa", podchodzę, robię dokładnie co on przed chwilą mówiłżę nie bangla a tu bangla idealnie....

lahierba

To jak z mamami i szukaniem rzeczy.
- Mamoooo, gdzie są nożyczki?
- W środkowej szufladzie na wierzchu.
Otwierasz środkową szufladę, na wierzchu nie ma, więc otwierasz kolejne szuflady - ale powierzchownie wszystkie są pozbawione nożyczek. Przegrzebujesz wspomnianą szufladę doszczętnie, włącznie z przeszukaniem wszystkich najdrobniejszych pudełek w niej, bo a nuż gdzieś się tam nożyczki zdołały magicznie ukryć. Nie ma. To samo robisz z pozostałymi szufladami. Nie ma. Chowając rzeczy z powrotem do szuflad, na wszelki wypadek po raz kolejny przeglądasz pudełka. Nie ma nigdzie. Sprawdzasz dla pewności jeszcze pod szufladami. Wciąż nic. Wołasz z pretensją:
- Mamooooo, nie ma!
Wtedy pada magiczny tekst:
- A udowodnić ci?
...po którym już wiesz, że jesteś stracony. Mama wpada do pomieszczenia, otwiera środkową szufladę, wkłada do niej rękę i wyciąga nożyczki, nawet tam nie patrząc.

Theo666

U mnie zawsze coś nie działa. QA mode on.

Realistice Odpowiedz

Lubi pracować pod presją czasu

Ancymon Odpowiedz

Będąc w podstawówce mieliśmy się nauczyć piosenki na pamięć i na lekcji każdy po kolei musiał ją zaśpiewać. Oczywiście zapomniałem o tym i w dniu kiedy przyszło tą piosenkę zaprezentować, wpadłem na genialny plan, że zaśpiewam ją jako ostatni- może coś zapamiętam. Klasa liczyła ponad 30 osób i jak zapewne się domyślacie zaśpiewałem bezbłędnie. Gówniak 8 lat, a już kombinował :D

Ankaaa

Ja zawsze byłam ostatnia na liście, więc wszystkich wierszy itp. uczyłam się właśnie w ten sposób :D Miałam szczęście, że nikt nigdy nie wpadł na to, żeby zaczynać od końca :D

Misiaaaa

Numer często 1 lub 2 nie pozdrawia.

sinusoidazemniejest Odpowiedz

Mistrz :)

broxon Odpowiedz

Love it ;D moje człowieki

CzepliwyMisiek Odpowiedz

Czuję wyróżnienie za to info :D

Anonimowaq Odpowiedz

#no_nieźle

Dodaj anonimowe wyznanie