#EZ8dg

Historia będzie o tym, jak poglądy mojej matki wpłynęły na mój rozwój.

Będąc nastolatką, miałam więcej obowiązków i doświadczenia, niż większość moich rówieśników. Zajmowałam się domem (gotowanie, sprzątanie, pieczenie, pranie), ogrodem, oraz młodszym rodzeństwem. Oczywiście nie ominął mnie obowiązek chodzenia do szkoły, oraz nauki w domu. Wielokrotnie zarywałam noce, by nauczyć się na lekcje. Do sedna.

Przez rutynowe i zorganizowane dnie, nie miałam czasu dla znajomych oraz przyjaciół. Oddalali się ode mnie, a ja ze swoimi problemami, zostałam sama. Depresja przyszła szybciej niż się spodziewałam. Z rodzicami nigdy nie miałam tak dobrego kontaktu jak starsze rodzeństwo, byłam zdana na siebie. Wielokrotnie próbowałam popełnić samobójstwo, nie(stety), nie byłam w stanie tego skończyć. Niedługo po tym jak rozpoczęłam szkołę średnią, zaczęłam być molestowana seksualnie. Po uporaniu się z przeszłością, pojawiła się pierwsza miłość. Zdobyłam lepszy kontakt z mamą, gdy dowiedziała się o moim chłopaku. W jednej z rozmów z nią usłyszałam, że samobójcy to psychopaci; "im więcej samobójców, tym mniej debili na tym świecie". Nawet po tym, gdy się dowiedziała że miałam kilka prób samobójczych, zdania nie zmieniła. Przy każdej możliwej sytuacji próbuje mi wmówić, że jestem chora psychicznie. Kilka miesięcy temu byłam gwałcona i szantażowana. Mama wiedziała o molestowaniu, jak i o gwałcie. Była nieco poruszona gdy zobaczyła krwiaki i siniaki. Mimo tego, zostałam z tym sama. Poszłam w ukryciu do psychologa, który skierował mnie do psychiatry.

Dziś mam 19 lat, mam stwierdzoną depresje reaktywną z syndromem sztokholmskim, nie mam przyjaciół, nie mam pomysłu na życie. Za parę tygodni piszę maturę, i w sumie tylko to jest moją motywacją do życia. Jestem przerażona, bo zawiodłam się, gdy matura została przesunięta.
Boję się tego, co nastąpi, gdy ją napisze.
Szlakefly Odpowiedz

Napisz maturę, rzuć wszystko i zacznij od nowa. Wyjedź za granicę (jak otworzą z powrotem ta możliwość) i odetnij się od wszystkich, bo ani Cię nie rozumieja, ani nie wspierają, jedynie wyniszczają.

MerryCherry

Hmm, mogę się mylić, ale jak dziewczyna ma syndrom sztokholmski to twoja rada jest fajna tylko w teorii.

CreekBeak

@MerrryCherry ale też nic innego poradzić się nie da, to jedyne wyjście. Dziewczyna nie poprawi swojego stanu dopóki nie odetnie się od środowiska, w którym przebywa. Na pewno nie powinna rezygnować z leczenia, ale przy tym podzielam zdanie Szlakefly, jej matka jest toksyczna i ją zaniedbuje.

Szlakefly

Nie jest fajna tylko w teorii @merrycherry, jest absolutnie jedynym rozwiązaniem. Od rzeczy niszczących każdy psycholog poradzi Ci się odciąć, a nie w tym tkwić

MerryCherry

Ja po prostu nie rozumiem jak ktoś ma się odciąć "od tak", z tak poważnym zaburzeniem jak syndrom sztokholmski. To nie jest tak, że przeczyta "odetnij się" i sobie pomyśli "e no spoko", spakuje manatki i wsio. Chyba prawdziwą radą jest napisanie jak ma to zrobić, jak pokonać swój lęk i przywiązanie. Ja nie mam pojęcia jak wytłumaczyć takiej osobie, że lepiej żyć na własnych warunkach.

Szlakefly

Jak ma to zrobić? Bardzo prosto, "byłam gwałcona i szantażowana"..."zostałam z tym sama".
Samoświadomość przede wszystkim. Autorka nie wyleczy się z żadnych przypadłości, pozostając w miejscu, obstawiam że przebyła ze swoim psychologiem taką rozmowę. Każdy kolejny dzień to krok do tyłu w walce o swoje własne życie. Pierwszym najważniejszym krokiem w podjęciu skutecznego leczenia jest próba odcięcia się od PRZYCZYNY TWOICH PROBLEMÓW. Jak ma jakkolwiek pójść do przodu nie zmieniając swojego otoczenia ani sytuacji? Rodzice już dawno jej pokazali gdzie mają ją i jej POWAŻNE POTWIERDZONE problemy. Po prostu innej opcji nie ma, resztą należy do silnej woli i woli przetrwania i siły na walkę o siebie autorki. Na to nie ma magicznej pigułki, są radykalne kroki, które są trudne, ale przynoszą efekt w postaci życia.

Mia1986 Odpowiedz

Nawet nie wiem co napisać, przykro mi bardzo, ze Cię to spotkało. Proszę nie rezygnuj z leczenia, miałaś traumatyczne doświadczenia i potrzebujesz pomocy. Zastanów sie nad celem, który możesz sobie postawić po maturze. Wyjazd za granice? Studia? Spokojnie Przemyśl opcje i nie rezygnuj z siebie.

Wredna90 Odpowiedz

Jesteś silna kobietą. Może teraz wydaje się to mało prawdopodobne, wszystko będzie dobrze jeśli o siebie zawalczysz.

Niewiemcowymyslic100 Odpowiedz

Czyli tak,
jesteś bardziej zorganizowana niż rówieśnicy, umiesz robić więcej praktycznych rzeczy, zapewne także jesteś w stanie rozsądnie myśleć i przewidywać. Pójdziesz "na swoje" i nie będziesz bezradnie stała przed pralką czy kuchenką obwiniając matkę, że cię niczego nie nauczyła. Będziesz umiała pogodzić dalsze zdobywanie wiedzy i obowiązki zawodowe. Poradzisz sobie zapewne że sprawami urzędowymi i pewnie nie dasz się oszukać przy np.wynajmie mieszkania.
Jednocześnie masz przed sobą kilka najatrakcyjniejszych lat życia, które łączą przywileje dorosłości z beztroską młodości. Teraz właśnie możesz poznawać osoby, które ci odpowiadają (np. że studiów, internetu etc.) a nie być zdanym na przypadkową szkolną zbieraninę.
Matka pewnie nauczona jest tłumić uczucia, twoja krzywda zapewne ją obchodzi.
Depresję trzeba leczyć i traumę po gwałcie też. Poza tym posiadanie znajomych i przyjaciół nie chroni przed depresją. Depresja jest chorobą psychiczną czyli mama stwierdza tylko fakty.

badar2 Odpowiedz

nie za dużo czasami nieszczęśc w tej historii jest??? Bo jak nie samobójstwo to ktoś majty zdziera a potem znowu to samo, oczywiście wszystko okraszone depresją. Nie wierzę. Stawiam na 15 latkę z wybujałą fantazją.

Hatari

Może Cię w tym momencie zaskoczę, ale takie rzeczy się zdarzają.

chciałabym żeby to była fantazja, wielokrotnie wmawiam sobie że to sie nie wydarzyło

Esza Odpowiedz

Po próbie samobójczej powinno się od razu trafiać do szpitala psychiatrycznego. Dziwne, że nikt Cię nie skierował. Póki co bierz leki i załatwiaj terapię (zapisz się na listę, bo z NFZ często trzeba czekac)

Baybaybrain Odpowiedz

Jestem w twoim wieku. Jeśli chcesz, możesz zostawić jakiś kontakt do siebie.

Ciasteczkowy29 Odpowiedz

Wymyśl kolejny cel. Idź na studia, odłóż kasę i pracuj. Rób to co uważasz za słuszne. Wymyśl sobie cel i do niego dąż. Najlepiej odetnij się z domu jeżeli masz taką potrzebe.

scp1471 Odpowiedz

Ta..wszyscy nagle mają depresję....ale bydło lubi sobie wymyślać i robić bekę z prawdziwego problemu jakim jest depresja.

Dodaj anonimowe wyznanie