#EkzNM
Jakieś 2 lata temu, gdy dobrze znana nam ustawa usunięcia gimnazjum miała mieć miejsce już niedługo, uczyłam ostatnią turę klasy 6 do egzaminu szóstoklasisty.
Tydzień przed owym testem ja oczywiście zabiegana, robiliśmy jak najwięcej ćwiczeń powtórzeniowych. Język polski ma sporo teorii, definicji, które będą tam zawarte i musiały być znane dzieciom. Tego dnia powtarzaliśmy przypadki (dodam, że w 5 klasie był z nimi problem i wykuli je do perfekcji od ciągłych kartkówek). Wzięłam jednego z uczniów i kazałam mu napisać na tablicy "Jadę autobusem" i odmienić słowo autobus. Byłam pewna, że zrobi to dobrze, więc czytałam notatki, ile jeszcze mamy powtórzyć. W tym momencie rozległ się śmiech klasy, a z tyłu sali dobiegł krzyk, żebym się nie odwracała.
Wstrzymałam oddech i delikatnie skierowałam wzrok w kierunku tablicy. Owszem, odmienił dobrze, ale słowa "aótobóz" tydzień przed egzaminem nigdy nie zapomnę.
Wydaje mi się, że w niezweryfikowanych to wyznanie miało mnóstwo komentarzy dotyczących błędów "niegodnych" nauczyciela. Czy to możliwe, że wszystkie odpowiedzi usunęli?
Tak, niektóre komentarze znikają z nieznanych przyczyn.
Albo jak mój, dodałam komentarz dotyczący okresu pod wyznaniem O OKRESIE w niezweryfikowanych, do poczekalni komentarz trafił pod wyznaniem zupełnie na inny temat i wszyscy mnie zjechali oO
Odpowiedź jest tylko jedna: illuminati
Mi usunęło odpowiedź do samego komentarza i to tylko moją i tylko jedną, a komentowałem jak już w poczekalni było... jakby co nie był to wulgarny komentarz ani w jakikolwiek sposób obraźliwy..
To faza transformacji autobusu w autobota.
A co jeśli to decepticon?
Kiedy chodziłam jeszcze do gimnazjum, połowa klasy pisała "życie" przez 'rz'.... Zastanawiam się czy celowo...
Jednak to przerażające, jak wiele osób nie zna zasad interpunkcji i ortografii. Nawet dorosłych.
U mnie w I gimnazjum była podobna sytuacja. Polonistka kazała koledze napisać na tablicy słowo ,,smród'', co wywołało śmiech. Nauczycielka skomentowała, że to przecież normalny wyraz. Chłopak napisał ,,smrut'', co spowodowało jeszcze większy śmiech. To jednak nie wszystko. Po chwili naprawdę zaczęło śmierdzieć zepsutym jajkiem.
Wydaje mi się (mam nadzieję, że takie podejrzenie jest uprawnione), że skoro uczeń zapisał coś z tak wieloma oczywistymi błędami, to mógł być zwyczajny żart. Jeśli tak, to nawet dobrze świadczy o stanie jego wiedzy, bo żeby zrobić żartobliwe błędy trzeba znać pisownię prawidłową i odpowiednio pozamieniać litery. ;)
Aótobóz
Czerfony... 🎶
Staram sie nie udusic wstrzymujac wybuch smiechu. 😂😂😂
Jakie to anonimowe.
Spoko. Kolega z ławki obok w zdaniu "po wypadku przed kamienicą zjawił się lud" słowo lud napisał " lut " tak więc ten... to było trzy dni przed egzaminem gimnazjalnym próbnym...
Może ojciec lutownikiem jest?
rzuf :)