#GkcJC

Nie czytajcie, jeśli jecie.

Poszłam do kibelka na dwójkę. Siedzę na tronie przewijając Facebooka i robię co trzeba na pełnym autopilocie - bezmózgie scrollowanie internetu i robienie kupy nie wymagają pełnego zaangażowania od mózgu.
Kiedy skończyłam walić klocka, wciąż jechałam na auto. Wzięłam papier, podtarłam dupsko i zauważyłam, że ubrudziłam sobie rękę. Popatrzyłam na nią tępo i bez zastanowienia zlizałam z niej kupę.
Uświadomiłam sobie, co zrobiłam jakieś dwie sekundy później, kiedy zrozumiałam, skąd ten posmak w ustach.

Dawno nie szorowałam tak języka i zębów.

+ bonus, jak smakuje kupa - no powiem wam, że gównianie. Nie polecam.
Caia Odpowiedz

Myślałam że się podetrzesz telefonem

majer Odpowiedz

Pewnie zbyt często miałaś uwalone palce w czekoladzie i zadziałał odruch Pawłowa.

Woronin

Jak mnie wkurza ciągłe używanie sformuowania ,,odruch Pawłowa". To jest odruch warunkowy, a Pawłowa to pies był.

hot16siedlce

Sformuowania XDDDD

milA00 Odpowiedz

Akurat jadłam śniadanie i jakoś mnie to nie ruszyło. Gorsze historie tu były, choć ta też jest obrzydliwa.

XX2411 Odpowiedz

Z tym opisem kupy to się nie popisałaś. Trzeba było trochę ubrać to w słowa, a nie gównianie.

Niezywa Odpowiedz

Myślałam że przypadkiem włączyłaś transmisję na żywo na Facebooku 😂 😂

Doombringerpl Odpowiedz

Co ta technologia robi z ludźmi... nie dość, że gówno w głowie, to jeszcze kałmanawardze i zdaje relacje z degustacji. Mamy przesrane.

Dodaj anonimowe wyznanie