Pracuję w niewielkiej firmie, 10-12 osób. Codziennie na przerwie idę sobie do sklepu po picie/cokolwiek. Jeden z moich starszych kolegów zawsze prosi mnie o puszczenie totka. Chłop nigdy nic nie wygrywa i narzeka, że ani jednej cyferki nie trafia.
Co robię ja? Pomijam na swoim kuponie cyferki, które on zaznacza i wybieram spośród pozostałych. Trafiam trójki tak często, że jestem na plusie. Koledze nic nie mówię. Jego pech przynosi mi kasę :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Znajdź jeszcze kilkunastu takich pechowców, a zbliżysz się do szóstki.
3, 9, 11, 13, 17, 19, 21, 23, 27, 32,
Do wykluczenia oczywiscie
@Ivanhoe Gorzej, jeśli ci wszyscy pechowcy będą zaznaczać te same liczby.
Ja gram w eurojacpota. Ostatnio chłopak zapomniał mi go wysłać. Wygrałabym 33 zł. Już w myślach je wydawałam na hotel w Bieszczadach...
Dobra rada dla wszystkich którzy grają w Lotto. Nie gracie zanim nie uzbiera się wysoką kumulacja bo nic nie wygracie
@Xanx
A jak się uzbiera duża, to też nic nie wygramy 😄 Ja tak robię, ale wyżej, niż trójkę jeszcze nie miałam
Często wysyłam lotto ale mam głupi zwyczaj, że zbieram kupony w portfelu i hurtowo sprawdzam wszystkie nawet i po dwóch trzech miesiącach. Pare lat temu wysłałem kilka zakładów na przełomie roku i... dowiedziałem się, że prawdopodobnie wyrzuciłem trafioną "piątkę". Jak? Wpisując zły rok losowania w necie...
Ja jestem takim pechowcem 🙁