#HlhH7
W korporacji, gdy informowałem, że będę oddawał krew, oficjalnie wszyscy się zgadzali i gratulowali, ale po powrocie z dnia wolnego (takowy przysługuje w dniu donacji) okazywało się, że pracować muszę dwa razy dłużej, bo przełożeni dokładali zadań w ten dzień by pokazać, jak mocno rozbija to pracę zespołu. Gdy sam zostałem przełożonym i wciągnąłem w krwiodawstwo moich podwładnych, nasz zespół był na cenzurowanym i mimo moich starań by jak najmniej to wpływało na pracę, były naciski, by ludzie oddawali krew w weekendy, lub przychodzili po donacji do pracy.
W kolejnych firmach niekorporacyjnych zarząd już jawnie mówił, że to jest moje hobby i bym nie brał sobie wolnego lub wypisywał urlop, bo korzystanie z dnia wolnego zgodnie z przepisami jest nie fair w stosunku do innych pracowników, którzy nie oddają krwi.
Obecny pracodawca oczekuje, że po oddaniu krwi będę w biurze. Przychodzę i staram się nie zasnąć.
A podobno oddawanie krwi jest chwalebne i szlachetne.
W jednej pracy dawali mi wolne na dzień oddania. W drugiej mówili mi, że będę musiał ten dzień odpracować. W trzeciej kazali mi przyjść zaraz po, bo brakuje ludzi (kierowca) i jak nie przyjdę to nie zapłacą mi tygodniówki (postraszyłem sądem to się odczepili). Dopiero teraz mam normalną pracę, jak na początku. Wiem co czujesz autorze, trzymaj się!
A czy pracodawcy zdają sobie sprawę, że jest to sankcjonowane prawnie ustawą o Sluzbie Krwi oraz w kp? Obowiązkiem pracownika jest poinformować bezpośredniego przełożonego o nieobecności w danym terminie. Nieobecność (zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Spolecznnej) nie powinna dezorganizować pracy. Jeśli danego dnia nie zostaniesz zakwalifikowany do donacji to zwolnienie otrzymujesz np tylko na czas spędzony w Stacji Krwiodawstwa. Ważne jest żeby na druku zasiadczenia z Krwiodawstwa widniał zakres zwolnienia ( ile godzin etc).
A czy to wpływało na pracę zespołu? Bo jeśli tak, to niezależnie od powodów nieobecności, pracodawca miał z was niewielki pożytek.
Jejku, wiem. Chodzi mi o to, że jako pracodawca nie byłabym szczęśliwa z zespołu, którego często nie ma. I tez w duchu zastanawiałabym się, czy nie mogą oddawać krwi w dni wolne od pracy.
@queenB Szczerze o to, w większości przypadków, chodzi. O dodatkowy dzień wolny.
Sam oddaje krew i jeżeli te 20 litrów to prawda takim razie kłaniam się.
Natomiast, nie dodaje mi się jedna rzecz. O ile mi wiadomo i z wlasnego doświadczenia rrckik, są czynne tylko w dni, od poniedziałku do piątku,( w ten weekend 2.12, był czynny rckik na pewno w Lublinie, nie wiem czy była to akcja ogólno Polska i czy obejmowała placówki terenowe, eksperymentalnie dla tych co "nie mogą" wspomnianych wcześniej dniach). Autorze tak z ciekawości w jakim mieście rckik, są czynne w weekendy?
Często krwiobusy(czy salki do oddawania krwi, zależy od miasta) w aglomeracji Ślaskiej są w weekendy. Tak samo te w Krakowie. Dodatkowo centrum krwiodastwa w Katowicach jest czynny w soboty od 8 do 13.
W moich okolicach(do 60km) kursują krwiobusy. Połowa moich donacji odbywa się w nich w soboty. Wykaz jest zawsze na stronie lokalnego RCKIK. Niestety ze względu na pracodawcę nie mogę oddawać krwi w tygodniu, lub mogę to robić biorąc urlop. Jako, że mam bardzo pożądaną grupę krwi 0RH- muszę ją oddawać tak często jak to tylko możliwe.
Ale oddawanie nie jest wielce przyjemne. Dzien wolny jest po to, zeby po tym odpoczac, bo przeciez duzo krwi sie traci. Rozumiem, ze Ci co nie moga oddac krwi by sie czuli nie fair, ale kurde, jak pisalam, oddawanie krwi nie jest przyjemne, trzeba po tym odpoczac
Ja czasem mogę funkcjonować bardzo normalnie, ale są donację po których słaniam się na nogach dwa dni. Wszystko zależy od dziesiątek czynników.
Krew oddaje już 15 lat.
Ja byłem raz oddać krew, potem przyszedłem do domu rozmawiam z kimś i chrrrr zasnąłem na krześle także wiem jak to jest
Ale przecież mają zasrany obowiązek dać ci wolne.
Mam oddane raptem 6 litrów. Większość u obecnego pracodawcy i po pierwszym razie „zasugerowano” mi abym robił to w dzień wolny od pracy. W ten oto sposób mam urlop regularnie co 8 tygodni. Jednak staram się również w weekendy w ekipach wyjazdowych.
Powodzenia i pozdrawaim
Mieszkam w UK, srednio 2 razy w roku pobor krwi jest pod naszym zakladem. Nie ma dnia wolnego- oddajesz 450ml, odpoczywasz 15 min, mozesz sie poczestowac batonikiem, kawa lub hetbata i wracasz do pracy. To praca fizycznie ciezka i wymagajaca koncentracji. Bardzo duzo ludzi od nas oddaje krew lub osocze. Nie tylko wtedy, kiedy stacja przyjezdz do nas ale i w innych miejscach pobran w okolicy. Ale zgadzam sie, ze stara polska tradycj HDK jest dobra.
Ja też oddaję za granicą i jest podobnie. Zamiast batonika są kanapki, ciasto, owoce i napoje. Również brak dnia wolnego.
Łączę się w bólu :(