#HmQaF
Wtedy do koszmaru, jakim jest bezpłodność, nasza rodzina i przyjaciele dołożyli nam drugie tyle "wsparcia".
Moja teściowa od razu z góry założyła, że odejdę od jej "niepełnowartościowego" syna. Musiałam ją długo przekonywać, że tego nie zrobię.
Moja konserwatywna babcia poleciła mi zdradzić męża, używając argumentu "nieważne jaki byczek, byle cielątko twoje".
Znajomi też się dziwili, dlaczego faszeruję się hormonami i rozkładam nogi przed każdym lekarzem w mieście, skoro wystarczy "tylko" zmienić chłopa.
Nie odeszłam od męża. Razem wychowujemy nasze wspólne, adoptowane dziecko. Nie chciałabym nigdy być żoną innego i z nikim innym bym nie chciała wychowywać dziecka.
Mimo że minęły lata, do tej pory mam ogromny żal do tych wszystkich, którzy sprowadzili mojego męża do roli dawcy plemnika. To tak bardzo upokarzające, że nigdy mu o tym nie powiedziałam.
Strasznie mi przykro. I za ciebie, że słuchałaś tych durnych tekstów i za męża, bo obstawiam że on albo podejrzewał że inni mu "współczują" albo sam usłyszał swoje. Jrpdl, w ogóle nie rozumiem jak można przy takiej diagnozie do kogoś wyjść z inną odzywką niż "jesteśmy tu dla Was. Jakbyście czegoś potrzebowali, to dajcie znać". Już lepiej siedzieć cicho...
Jezuu, szanuję i to bardzo,
Szacunek, szkoda, że musiałaś znosić durne uwagi troglodytów.
Brzmi na wymyślone. Prawdziwa historia brzmiałaby tak: ,,Mamy z mężem adoptowane dziecko. Nadal tkwi we mnie to jak reagowała rodzina na temat niepłodności."
Takie krótkie? Spróbuję takie wysłać.
Wysłałem. To me pierwsze fałszywe wyznanie. A tak w ogóle to powinien być podany nie tylko górny limit znaków ale też dolny. A wiem że taki jest bo zdarzało mi się próbować wysłać za krótkie.
A dawcy nasienia?
Jeśli to nie był tylko głupi tekst to dawcami mieli być ginekolodzy ale nie wyszło. Hm czy to znaczy że to ona jednak była bezpłodna albo oboje?
Też nie rozumiem faszerowania się hormonami skoro to on potrzebował leczenia. To działanie kompleksowe miało być tak że ty miałaś brać hormony które znajdą się w jego organizmie tak jak z tym eliksirem który wypił Shrek a zadziałało też na Fionę? Albo to bajka albo ja jestem głupi. Jest opcja że się nie faszerowałaś choć głupole twierdzili że to robiłaś.