#Jwdbd
Umówiliśmy się na kolację u niej, pomysłem było, aby razem coś ugotować. Jak się umówiliśmy tak się stało, zabraliśmy się za gotowanie, po czym ona poprosiła, abym wyjął z zamrażarki fasolkę. Niestety nie poinformowała w której przegródce, no i natknąłem się na stosik zużytych gumek z dokładną datą "oddania" nasienia.
Laska jak zauważyła, że natknąłem się na to obrzydliwe znalezisko, zaczęła się tłumaczyć, że zbierała i mroziła moje nasienie na wypadek gdyby coś mi się stało, żeby mogła się zapłodnić. Wyszedłem bez słowa i tak się zakończył nasz związek.
Babka sobie robiła w zamrażarce bank nasienia...
I tak cie poprosiła o wyjęcie fasolki ryzykując że odkryjesz tej cały bank spermy?
A to nie działa tak, że plemniki umierają po dwóch godzinach po zetknięciu z powietrzem...?
Nie dość że obrzydliwe, to jeszcze głupie 😂 ale wierzę, że istnieją takie desperatki...
No, ale znalazłeś tę fasolkę?
Jak rozumiem fasolki nie znalazłeś?
Znalazł coś, z czego w przyszłości mogą się wyrosnąć "fasolki"
Takie z domowej zamrażary na szczęście do niczego się nie nadaje, ale gościówa zdrowo stuknięta
lekko zmienione wyznanie sprzed paru dni xD
Ano, tam było o zbieraniu przez koleżankę i kitraniu w pudełku takich "pamiątek" po różnych partnerach, a tym razem zamiast pudełka jest zamrażarka, a zamiast koleżanki jest facet. No i motyw inny, tamta chyba traktowała gumki jak trofeum, tutaj laska zrobiła sobie bank spermy
Może ktoś z was podać to wyznanie? Nie widziałam go
A już myslalam, ze to będzie kolejne fascynujące wyznanie o znalezieniu koperku w pudelku po lodach.
Zatkało mnie
Chyba nie muszę pisać, że jeśli jest biginią zemsty to w 100 tys./mc alimentów się nie zmieścisz :D
Nie ma opcji żeby się tym zapłodniła 😂