#MUSOV

Jakiś czas temu miałam finał olimpiady z fizyki. Kułam do tego dniami i nocami. Strasznie no zależało, chciałam mieć laureata albo finalistę. Jestem generalnie bardzo zawziętym typem osoby.

W dzień olimpiady obudziłam się 2 godziny po odjeździe pociągu. Okazało się, że babcia, z którą niestety mieszkam, wyłączyła mi budzik, bo uważa, że "takie, co to za bardzo wyskakują z tą nauką, to mają pstro w głowie i nigdy sobie chłopa nie znajdą". Tak, moja babcia wyłączyła ten cholerny budzik, bo uznała, że zbyt dużo się uczę, a od nauki są przecież chłopcy.

Patrzyłam na zadania z tej olimpiady, rozwiązałabym na ok. 80%.
outsider52 Odpowiedz

Zajebałbym. Na miejscu.

andante Odpowiedz

Aż się wkurzyłam na twoją babcię jak to przeczytałam

Tayla Odpowiedz

Chcialabym miec taka motywacje do nauki tego przedmiotu bo nienawidze calym sercem.

bazienka

pewnie byl inny, ktory lubilas i autorka miala zapal do swojej fizyki a ty do innego przedmiotu :) dziala to tak samo, tylko zainteresowania sa rozne :)

KrulWafel

Ja żadnego nie lubiłem :(

Tayla

Choc kocham matme i wszystko co zwiazane z komputerami to niestety wybralam taki kierunek gdzie fizyka sie pojawia choc w malym stopniu. Jak bardzo mam przerabane to sie okaze juz niedlugo.

szinigami Odpowiedz

Pocieszę Cię. Jeśli jesteś na tyle ogarniętą osobą, że doszłaś do finału, to żadna babcia nie stanie Ci w przyszłości na drodze w osiągnięciu sukcesu w tej dziedzinie.

ToTaPostrzelona

No dokładnie. A na pewno poświęciła bardzo dużo pracy na przygotowanie się do finału, zawsze mogłaby bez martwienia się maturą rozszerzoną (choć i pewnie z tym by sobie bez problemu poradziła) dostać już na luzie, na fizykę na przykład. Jeśli była w gimnazjum to może dużo bycie laureatem olimpiady czy finalistą by nie wniosło (jeśli była z małego miasta, to raczej jej rodzice niekoniecznie by się mogli zdecydować na fanaberię związaną opłacaniem internatu z powodu wybrania LO Stefana Batorego w Warszawie na przykład, podczas gdy jakieś LO ma blisko siebie).

szinigami

Owszem, straciła szansę. Myślę jednak, że dla kogoś, kto tak daleko zaszedł w olimpiadzie, rozszerzona matura z tego przedmiotu nie będzie stanowić większego problemu, więc pewnie i tak dostanie się tam, gdzie chce.

Niob Odpowiedz

Współczuje autorko.

wmw Odpowiedz

Jaaaa, chyba bym sie porycxala z niemocy!

114 Odpowiedz

To dobrze że jesteś mądra i chyba każdy normalny chłopaka woli takie dziewczyny a nie puste blachary.

Toczytoja Odpowiedz

Jeśli jesteś w gimnazjum, to nie martw się. Z twoją wiedzą na spokojnie powinnaś się dostać do wybranej szkoły. Natomiast jeśli jesteś w liceum i to była twoja szansa na indeks na studia to strasznie ci współczuję :(

Sfinks

Niekoniecznie. Do szkoły liczą się też oceny z innych przedmiotów (srednia) i wyniki egzaminów. Nie wiadomo, czy autorka jest w reszcie tak dobra jak w fizyce. A gdyby miała chociaż finalistę, miałaby dodatkowe punkty do rekrutacji.
Swoją drogą, ciekawi mnie, czemu wszyscy myślą, że autorka jest z gimnazjum albo liceum. W podstawówce tez są teraz konkursy z fizyki (7 i 8 klasa)

Toczytoja

Żeby być laureatem trzeba jednak trochę wiedzieć i się uczyć, więc skoro dałaby radę, to z innych przedmiotów też nie powinna mieć problemów. Przynajmniej w mojej szkole laureatami były osoby, które się najlepiej uczyły, nie tylko z danego przedmiotu, ale całości. Tę 7 i 8 klasę pomijam, bo cały czas zapominam, że już nie ma gimnazjum :p

mere95 Odpowiedz

współczuję :(((

Decer Odpowiedz

Współczuję, wkurzyłabym się na maksa.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie