Moja dziewczyna wróciła z pracy do domu i już w drzwiach krzyczała: „Kochanie, kupiłam kurczaka, będzie smaczna kolacja!”. Ucieszyłem się, że zechciało się jej raz na miesiąc coś ugotować i radośnie poszedłem ją ucałować, zadowolony, że mam taką dobrą kobietę.
Kupiła psi przysmak. I nie mówiła do mnie, tylko do naszego jamnika.
Dodaj anonimowe wyznanie
I teraz nie wiem, narzekać bo to przerobiony żart czy bo nie ma nic wspólnego z anonimowymi i brzmi jak historia z "Chwili dla ciebie"
Na oba jednocześnie i problem rozwiązany
No właśnie nie wiem po co ludzie tu wrzucają przerobione żarty z neta, przecież tutaj na lajkach się nie zarabia xD nie wiem, chwilowe poczucie wartości czy co
Bardzo anonimowe myslisz?
Przynajmniej znasz swoją pozycję w domu. Pies jest ważniejszy