#N6DtR

Moja mama jest Polką, ojciec Niemcem - jako dziecko mieszkałem w Wielkiej Brytanii, gdzie rodzice pracowali. Rodzice chcieli, abym nauczył się każdego języka, więc z mamą rozmawiałem po polsku, z ojcem po niemiecku, a w przedszkolu i szkole używałem języka angielskiego. Do około 7 roku życia byłem przekonany, że KAŻDY ma swój własny język, którym rozmawia tylko z mamą, odrębny do rozmowy z tatą i kolejny (uniwersalny) do rozmowy z innymi ludźmi. Kurtyna.
anonimowy1979 Odpowiedz

Jak byłem mały zastanawiałem się dlaczego ludzie za granicą mówią w tak skomplikowanych językach, a nie normalnie - po polsku.

oxoxoxo Odpowiedz

A rodzice w jakim języku rozmawiali?

darkwalll

Może w mieszanym.

Anonymous12345

Stawiam na francuski.

metr50iZyletka

Mówili w języku miłości ♡

emulgator

też myślę, że mieszanym. my z mężem często tak rozmawiamy, ja w swoim języku a on w swoim bo tak jest po prostu łatwiej, chociaż oboje znamy oba języki :) a czasem sobie zmieszamy bo ciężko nad tym zapanować

GirlHasNoName

Czy, gdzieś tu nie było wyznanie jak to rodzina nagrała, kłócące się w kilku językach na raz, małżeństwo?

Kotkot

@emulgator To tak jak dziewczyny z kanału Kotube : D jedna mówi po polsku a druga po koreańsku i się rozumieja

Mondrzi

Pewnie esperanto

izka8520

@GirlHasNoName było, polski, włoski, angielski i jakiś jeszcze

Venrosa Odpowiedz

W sumie OK. Lepsze od wyznań o kupie.

yookine Odpowiedz

Dobrze im poszło, widać byli w tym konsekwentni. Wiele rodzin się poddaje i dziecko mówi tylko w jednym języku, bo tak łatwiej.

Nihill Odpowiedz

A ja jakiś czas temu rozważałem w ilu językach może mówić dziecko z tego typu powodów. Teoretycznie jeśli dziadkowie mówią innymi językami niż rodzice i ma się z nimi kontakt, to może być nawet 7, o ile dziecięcy mózg ogarnie ich tyle, a mając większą rodzinkę nawet więcej. Oczywiście to wszystko czysto teoretyczne rozważania, zgaduję że może być coś takiego na ziemi, ale jest to jeden przypadek na całą planetę.

yookine

Spotkałam 8 latka, który płynnie mówi w 5 językach. Uczęszcza do szkoły prywatnej plus lekcje w domu

DarkPsychopathII Odpowiedz

Też tak miałem, mama rozmawiała ze mną i siostrami po hiszpańsku, włosku i francusku, ojciec po włosku i niemiecku i angielsku. Poza tym wspólnie rozmawialiśmy po polsku. Potem doszły kolejne języki w zależności w jakim kraju mieszkaliśmy i kto czego się uczył ( moja najstarsza starsza siostra chodziła do przedszkola w Japonii i kontynuowała naukę resztę dzieciństwa, obecnie bardzo dobrzr zna japoński). Moje dzieci też będą się uczyły języków. W mojej rodzinie to wręcz cecha dziedziczna, wszyscy znają języki od pokoleń.

SheDevil

Tęskniłam z tobą <3. Nikt tak dobrze nie wymyśla bzdur o sobie ja ty.

Tayla

Aaaa choc nie lubie tego slowa to musze uzyc bo idealnie opisuje moje uczucia po przeczytaniu tego komentarza. CRINGE.

DarkPsychopathII

Bzdur, bo?
Matka zna polski, włoski, hiszpański,
łacinę, francuski i angielski

Ojciec polski, trochę rosyjski i niemiecki, a do tego angielski, włoski, i hiszpański i francuski.

Babcia mówi po polsku, niemiecku, francuski i rosyjsku

A dziadek zna polski, łacinę, grekę, włoski, niemiecki, rosyjski i francuski.

U mnie wszyscy są wykształceni. A tak nauka włoskiego to nasze dziedzictwo rodowe, moja rodzina jest z Wenecji i przez prawie 600 lat mieszkania w Polsce nadal uważamy, że powinniśmy znać włoski to przydatne na przykład do czytania pamiętników naszych przodków czy ogólnie do zwiedzania Italii. Mamy taką tradycję, że każdy powinien odwiedzić w swoim życiu Italię, a szczególnie Wenecję.

Był nawet zdaje się taki film o podobnej tematyce, że rodzina chłopca z Warszawy odwiedzała Wenecję, a jak on miał tam pojechać to wybuchła wojna ( to był 1939r.) I ten chłopiec w czasie wojny urządził sobie wenecję w zalanej piwnicy. Oczywiście to zbieg okoliczności, ale to miasto ma w sobie czar. I dlatego znajomość włoskiego, a szczególnie dialektu vèneto jest tak wazna.

FoxyLadie

Bzdur, bo wykształcona osoba z takim, powiedzmy, dziedzictwem kulturowym, nie byłaby w stanie na poważnie pieprzyć takich głupot, jak tobie zdarza się w większości komentarzy.

organizer

Jezus Maria jakie bzdury. Po 1. „Znajomość” łaciny to duże słowo. Jest to język martwy i rozumiem znajomość łaciny w piśmie ale w słowie? Nie mamy żadnych „nagrań” tego języka i nie wiadomo do końca jak brzmiał. po 2. Po 600 latach (lol, mieliśmy wtedy bitwę pod Grunwaldem) nie zrozumiałabys ani słowa po polsku, nie mówiąc już zrozumieniu czegokolwiek z pamiętnika po włoski. Język ewoluuje - jego gramatyka i słownictwo. Facepalm.jpg

aceofspades

Stawiam tysiaka, że Dark nie zna nawet angielskiego :D
ogólnie to pisałeś tutaj tak wiele kłamstw, które łatwo dało się zweryfikować, że nie powinieneś się dziwić, że nikt nie uwierzy w nic co napiszesz. Nie dlatego, że to niemożliwe, bo sama mam koleżankę, która mówi biegle w 6 językach, ale dlatego, że jesteś tu znany właśnie z wypisywania bzdur i kłamstw.

Wiskyihejz

Dajesz Dark napisz nam długie opowiadanie o swojej rodzinie w każdym z tych języków, które znasz. Zasady: jedno opowiadanie w kilku językach, słownictwo nie może być pospolite (wyszukany język).

Dodaj anonimowe wyznanie