#N6SJI
Mój ojciec zamierzał wytępić ze mnie to lenistwo i dawał mi osobiście "korepetycje", które nieraz trwały do 1 czy 2 w nocy, do czasu, aż matka z płaczem stawała w mojej obronie, gdy nie mogłem czegoś zrozumieć i zasypiałem siedząc przy lekcjach lub półprzytomny kiwałem się nad książką czy zeszytem na granicy percepcji. Czasem kończyło się tylko na krzyku i wyzwiskach, czasem na aktach fizycznej przemocy, niektórych ślady noszę do dziś. Do dziś także pamiętam tę każdorazową ulgę, gdy po dzikiej awanturze, półprzytomny ze strachu i zmęczenia, kładłem się w końcu do łóżka, szczęśliwy, że na dziś koszmar skończony.
A dziś ojciec nie może zrozumieć, czemu jestem zamknięty i nie potrafię okazywać uczuć. Zwłaszcza jemu.
Jak można robić taką krzywdę własnemu dziecku i myśleć, że to dla jego dobra...
No może dlatego ze to bylo dla jego dobra????
jak to miało byc dla jego dobra to trzeba byc <przepraszam> głupim żeby nie zauważyć cierpienia dziecka
Tak to jest jak kretyn bierze się do robienia dzieci.
Wspolczuje ojca....
Ja czasem specjalnie udawałam,że czegoś nie rozumiem,żeby mi Tata pomógł i wytłumaczył.Historia,chemia czy geografia w Jego interpretacji były ciekawe i łatwe. W sumie wszystko było łatwiejsze,jak Tata był...
Ja nigdy nie prosiłem swoich rodziców o pomoc.
Inna sprawa, że nie była mi potrzebna
Wygarnij mu to.
Jak nie może zrozumieć to ja powiedziałabym wprost dlaczego tak jest. Niech bedzie tego swiadomy.
W mojej głowie pojawił się scenariusz tortur jakie powinno się ojcu zafundować. Jesten zła.
Miałam bardzo podobnie. Coś okropnego. I jeszcze rodzic który tak robi uważa, że postępuje słusznie i jest wspaniałym rodzicem.
Chory
No nie wierze. Fanmagdygessler juz nie troluje? Wreszcie sie ogarnąłeś widzę.
@moldovaeurovisionfan nigdy nie bylem trollem ;)
2 trolle mówią że nie trollują,komedia lepsza niż w filmie!
No to mu powiedz ze to przez niego. Byłam taką straszną kobietę przez własną matkę, kiedy już zaczęłam się ogarniać i wiedziałam że nie chce być jak ona, zmieniłam się i powiedziałam jej ze przez nią i jej zachowanie gdyby nie mój (jak i mojego partnera) zdrowy rozsądek stała bym się taka okropna jak ona. Co zyskałam? Najlepszą mamę na świecie, dzięki temu że jej powiedziałam stara się zmieniać i jest teraz dobrym człowiekiem
Ale pieprzysz. Jesteś zła, bo chcesz, a nie dlatego, że się wychowywałaś z taką matką. Jakoś z patologii wychodzą czasem normalni ludzie, to kwestia charakteru.
To chyba wiadome. Byłam nienormalna, podkreślam "BYŁAM" moim wzorcem od zawsze była mama wiec robiłam to co ona zachowywałam sie jak ona. Z patologii wychodzą normalni ludzie ale też tacy którzy dziedzicza wszystko po rodzicach. Kwestia charakteru tez to jest, dlatego ja jak i moja mama wzięłysmy się za siebie bo zauważyłam te chore zachowania
Stare Polskie przysłowie mówi " kto za kim przystaje,takim sam sie staje"
Ja bym takiemu ojcu to nie tylko nie okazywała uczuć a nie odzywała się do niego i w ogóle wykrzyczała mu to wszystko na twoim miejscu łącznie z tym że teraz przez niego jesteś zamknięty
Wylosowałam to wyznanie na czuja. Jestem ciekawa czy jeszcze ktoś czasem zagląda w otchłanie anonimowych :D