#gTTBE
Pomagałam znajomej w firmie ogrodniczej. Wysłano mnie do pewnej pani, która zamówiła usługę przycięcia krzewów, plewienia itp.
Co najważniejsze, w domu miało nikogo nie być i moja "szefowa" o tym wiedziała. Klientka miała zaufanie i powiedziała po prostu jak ktoś z ekipy ma się dostać do ogrodu "od tyłu".
Przychodzę do pracy, jeszcze zimno i zaczynam, robię swoje, działam i nagle... to poczułam. Po prostu zachciało mi się PILNIE do toalety. Na dwójkę.
Początkowo myślę: Spoko, dam radę, za kilka godzin będę w domu.
Później: Nic się nie stanie. Kobieto, jesteś dorosła!
Rozglądam się i panika, no nie ma dokąd iść! Wokół domki, po drodze non stop jeżdżą auta...
Znalazłam w ogrodzie osłonione miejsce, z dala od płotu i... cóż by się dalej rozpisywać. Zrobiłam to co miałam zrobić i zakopałam to lekko w ziemi, przykryłam korą i... poszłam pracować dalej.
Zwyczajnie zrobiłam komuś kupę w ogrodzie i zakopałam ją jak kot!
Jeśli to nie jest anonimowe wyznanie, to ja już nie wiem co nim jest.
Do tej pory nic nie słyszałam jakoby moja tajemnica wyszła na jaw.
Może i było lepsze rozwiązanie. Na pewno było. Ale spanikowałam. Do tej pory czuję zażenowanie jak o tym pomyślę.
I ta rozmowa z facetem jak wróciłam do domu.
- Zrobiłam coś strasznego dzisiaj. Miałam ci nie mówić. Byłam dzisiaj w pracy i... nie miałam jak skorzystać z toalety..
- Hah, i co zrobiłaś? Nie mów, że podsikałaś komuś kwiatki ;D
- Nie...
- NASR***Ś KOMUŚ W OGRODZIE?!
Śmieje się ze mnie do tej pory.
Pewnie w tym miejscu rośnie teraz piękny krzew. W sumie właścicielka powinna być Ci wdzięczna XD
Kupa krowy to nawóz, nasza nie ;)
Wiiix: Nasza również.
Co ja czytam...
Yamanate: Nie ;)
Weźcie się dogadajcie, bo jestem bardzo ciekawa czy to nawóz czy nie xd
Nasza nie.
@gtagirl No, mnie to też strasznie ciekawi ;d
Nie, ponieważ jelita wchłaniają te wszystkie aminokwasy i witaminy, a kupa to resztki pokarmu, które już nic "nie mają". Poza tym jemy już praktycznie same chemiczne rzeczy, więc to też nie pomaga w rośnięciu roślinek.
Za to krowa je trawę/podobne, więc tam nie ma żadnej chemii i jest to lepszy nawóz od naszego. Jednak zdania są podzielone (czyt. internet), ale moim zdaniem, to "placki" rządzą!
Dobrze wyszło, naturalny nawóz.
Nasza kupa, to nie nawóz a raczej opad ;)
Kupa krowy jest nawozem :)
Nawozilaś, tak brzmi lepiej.
Co właścicielka nie zobaczy, to ją nie zaboli :D
Jakieś dziecko kiedyś wykopie i będzie się cieszyło, że "dokopało się do gliny". :D
ha, mam Cię tu, i na kamerze
taki rodzaj nawozu dilo kwiatów
*do kwiatów
Sorry, że tak zapytam, ale czym się podtarłaś? 😊
Ja ostatnio siedziałam na dworcu w obcym mieście i zachciało mi się srac. Znalazlam jakiś garaż, załatwilam to co miałam do załatwienia za nim i podtarlam się liśćmi. Do tej pory mi głupio, ale cóż
Też mnie to zastanawia xD :D
A nigdy nie nosicie ze sobą chusteczek higienicznych, że to taka zagadka?
Nigdy ci tego nie mówiłem Habibi ale nie slysze na jedno ucho..zawsze jestem obrócony słyszaca strona do rozmówcy, patrze na usta, czesto domyślam sie co ludzie mowia...to zazwyczaj po prostu uciążliwe ale momentami bywa ze łatwiej mi sie odciąć od rzeczywistości :-P
To jakis cytat? Jak tak to z czego??
Koty też tak robią, nie przejmuj się :)