#NMwU5
Mój ukochany nie odpuszczał. Pokazywał mi filmy porno, w których jedna laska „obsługiwana” jest przez dwóch panów. Podsyłał mi fachową literaturę na ten temat, relacje osób, które się doważyły itp. Powoli zaczynałam się przekonywać, rozważać jedną wizytę w takim klubie.
Pierwszy raz poszliśmy tam żeby tylko zobaczyć, oswoić się, poznać ludzi. Byłam w ciężkim szoku i długo do siebie dochodziłam.
W pierwszą rocznicę naszego związku zdecydowałam się sprawić mojemu chłopakowi prezent, o którym tak bardzo marzył. Poszłam z nim do tego klubu. Przy barze poznaliśmy pana w średnim wieku. To on miał być „tym trzecim”. Dla kurażu wypiłam kilka szotów wódki i wszyscy razem poszliśmy do sypialni.
Mój chłopak bardzo dbał o to, abym dobrze się czuła. Uspokajał mnie, masował, rozebrał. A na koniec poprosił, abym zrobiła loda naszemu nowemu koledze. Mimo procentów, które przyjęłam, miałam spore opory, jednak ciągle sobie powtarzałam, że robię to z miłości, że to tylko poświęcenie, które sprawi, że miłość mojego życia będzie wniebowzięta.
Kiedy już przyssałam się do krocza tego faceta niczym glonojad i usiłowałam rozegrać to możliwie najbardziej naturalnie, mojemu chłopakowi, który stał z boku i przyglądał się naszym poczynaniom, nagle coś odbiło. Zaczął na mnie krzyczeć. Ryknął, że jestem zwykłą, puszczalską szmatą, która tylko czeka na okazję, aby „dobierać się do gwizdków pierwszych lepszych spotkanych przeze mnie fajfusów”.
Zrobiła się niezła draka, bo mój ukochany tak bardzo się awanturował, że musiała interweniować ochrona. Tak jak stał, czyli zupełnie nago, wyrzucony został z klubu na dwór, ażeby „ostygł nieco na mrozie”. Dostał też permanentny zakaz odwiedzania tego miejsca oraz w trybie natychmiastowym przestał być moim chłopakiem.
Wróciłam do klubu. Po tym, co zaszło, nagle wszystkie hamulce mi puściły. Tego wieczora uprawiałam seks z pięcioma różnymi facetami. Jeszcze parę razy gościłam w tym miejscu. Naprawdę tego nie żałuję. Zresztą, podobnie jak mój obecny narzeczony, którego tam właśnie poznałam!
Właśnie dlatego powinno się myśleć i oceniać własnym rozumem a nie żądzą zaspokojenia innych.
Koniec koncow autorka dobrze na tym wyszla
Tak to niestety bywa, gdy komuś wydaje się, że fantazje realizowane w wyobraźni będą tak samo świetne w rzeczywistości.
Chyba, że to była jakaś chora próba. Chciał może zobaczyć, czy autorka zgodzi się na to.
Jest to możliwe. Ale w takiej opcji tym lepiej, że autorka zerwała z nim, to zapewne dość... niezrównoważony człowiek.
Jeśli to była podpucha, to gość był naprawdę psychiczny.
Jestem ciekawa jak by taka sprawa wyglądała w sądzie. Gdyby mąż i żona zdecydowali się na coś takiego, ale facetowi, by nagle odbiło (albo po prostu wymyślił jakis plan). Czy sędziego mógłby orzec rozwód z winy małżonki? Czy mogły to zaliczyć jako zdradę skoro mąż sam ją namawiał?
Wtedy byłaby wina obu stron
Nie ma co, nieoczekiwany zwrot akcji :D
Dzięki takim sytuacjom można odkryć co nas tak naprawdę kręci, pewnie sama nie poszlabyś do tego klubu, więc koniec końców wyszło dobrze.
Może szukał pretekstu, żeby zerwać "z Twojej winy"?
nie widzę Grażynki, więc tym razem ją zastąpię:
tak to jest, gdy się wspólnie nie modlicie
Nigdy takich rzeczy się nie robi dla kogoś w ramach prezentu, czy żeby komus sprawić przyjemność ! Sama siebie potraktowałas jak szm**e, której odczucia się nie liczą. Poza tym nie mam nic do swingersow, ale oni to robią z własnej potrzeby i chęci.
Może chciał Cię sprawdzić
Nie wiedział jak z tobą zerwać?
Hmm, ale to nie był swing. To był trójkąt, a skoro Twój były chciał byś zrobiła loda innemu na jego oczach, to dodatkowo cuckold.