#Ov1Wk

Z perspektywy znajomych mojego byłego zostawiłam go, bo zachorował. A było tak...

Facet po 25 roku życia, więc już nie gówniarz. Byliśmy zaręczeni, razem od kilku lat.
Zawsze lubił popić na imprezach, bez piwa nie było oglądania filmu, bez wina kolacji, bez wódki imprezy. Lubię czasem się napić alkoholu, ale bez przesady. Z nim było coraz gorzej. W końcu poczuł się źle, diagnoza - poważna choroba, całkowity zakaz picia alkoholu pod groźbą śmierci. Myślicie, że przestał pić? Gdy leżał w szpitalu, siedziałam przy nim dzień i noc, zawalając studia. Gotowałam lekkostrawne potrawy, kupowałam leki, woziłam na wizyty. Nie przestał pić, wręcz przeciwnie, pił coraz więcej.

Odeszłam, bo nie zamierzałam nigdy żyć z alkoholikiem, a tym bardziej z człowiekiem, dla którego wódka jest ważniejsza od zdrowia i życia. Nie miałam zamiaru wyjść za kogoś, kto za rok albo dwa zapije się na śmierć.
Jego rodzina stwierdziła, że jestem niezłą suką, bo zostawiłam chorego faceta. "On się bez ciebie rozpije" - usłyszałam. Wybuchnęłam śmiechem i odpowiedziałam, że rozpił to się dawno temu.

Otóż, moi drodzy, zostawiłam alkoholika, który nie szanował życia...
...i bardzo mi z tym dobrze :)
Aura90 Odpowiedz

Podziwiam i gratuluję! Dałaś mu naprawdę wiele od siebie lecz z jego nastawieniem najpewniej i tak byś nie pomogła, bo alkoholizm to trudna sprawa - nie bez powodu mówi się, że razem z alkoholikiem choruje cała jego rodzina. Jestem z Ciebie dumna, że byłaś na tyle silna psychicznie, że nie zdołałaś zawalczyć o własne szczęście.

Aura90

aj, bez tego nie*, chochlik się wdarł :)

Dxhxy Odpowiedz

Podjęłaś słuszną decyzje! Jestem z Ciebie dumna! Nie można poświęcać się dla kogoś nie otrzymując tego samego w zamian. A z tego co widzę, to niedość ze staraś się zrobić wszytsko co w twojej mocy, byłaś przy nim i go wspierałaś, on to zlekceważył i nadal brnął w swoją pijana przygodę. Z takim nastawieniem u niego będzie tylko gorzej i coraz bliżej do ziemi. Przykre jest tez to, ze jego rodzina obwinia Cię i manipuluje psychicznie, powinni bardziej otworzyć oczy. No cóż. W każdym razie życzę Ci abyś kiedyś poznała osobę warta Ciebie, która otoczy Cię miłością i przy której będziesz się czuła bezpiecznie. < 3

Mieta Odpowiedz

Nie krytykuję cię, bo sam nie wiem, co bym zrobił w takiej sytuacji, ale alkoholizm już dawno został uznany za chorobę więc 1) zostawiłaś chorego faceta 2) Alkoholicy nigdy nie piją z własnej woli

Selevan1

Miałem napisać to samo. Znamy sytuację z jednej strony. Zawsze można troche podkoloryzować.

arizona41 Odpowiedz

I bardzo dobrze.
Nie przejmuj się opinią innych, to nie ma sensu. Rób to co jest korzystne dla ciebie, a nie dla innych. Zresztą facet już wybrał alkohol.

StaryPiernik Odpowiedz

I tak trzymaj !

Dodaj anonimowe wyznanie