Jak byłam mała, to byłam grubym dzieciakiem. Uwielbiałam jedzenie, a za sportem nie przepadałam. Na początku liceum zaczęłam tracić nadprogramowe kilogramy i zyskiwać bardziej kobiecą sylwetkę. Koleżanki zazdrościły – pytały o dietę cud, w końcu na początku pierwszej klasy byłam taka okrągła, a kilka miesięcy później wyglądam super. Jakieś 1,5 roku później okazało się, że to nie był cud, tylko pasożyty. Wtedy dały fajne combo wraz z alergiami. Przez kilka miesięcy praktycznie nic nie mogłam jeść – co chwilę nowe produkty spożywcze powodowały u mnie nowe reakcje alergiczne. Przez to, że prawie nic nie jadłam, znowu schudłam, tym razem powoli przekraczając dolną granicę dopuszczalnego BMI.
Po jakimś roku udało mi się w miarę wrócić do normy z wagą i tym, co mogę jeść. Od tego czasu jeszcze bardziej kocham jedzenie. Uwielbiam poznawać nowe smaki. Jedzenie to, moim zdaniem, jedna z najwspanialszych rzeczy w życiu. Mogłabym jeść cały czas. Już zaczęły przybywać mi kilogramy.
Z jednej strony lubię swoją figurę, nie chcę przytyć i być okrągła jak w dzieciństwie. A z drugiej uwielbiam jedzenie i dalej nie przepadam za sportem. Do tego strasznie boję się tego, że kiedyś znowu nie będę mogła jeść i będę cały czas głodna, nie wiedząc, czy to, co zjem, nie zaszkodzi mi bardziej niż głód.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ale to nie sprawdzi się po prostu zachowanie umiaru w jedzeniu? Że jesz wszystko tylko nie talerz, a pół albo ćwierć?
Co to były za pasożyty?
Nie przejmuj się, masz prawo wyglądać jak chcesz i nikt nie może cię za to oceniać. Każda kobieta jest piękna
Można chcieć wyglądać szczupło.
Tak, ale nie można się tym katować i odmawiać sobie jedzenia. "Kanon piękna" jest bardzo krzywdzący dla większości kobiet
Kanon piękna kanonem piękna, ale najważniejsze jest jednak zdrowie, nie musi ona uprawiać sportu, ale jakakolwiek aktywność byłaby dla niej spoko, moglaby na przykład zrobić w miarę długie spacery i za nie mogłaby się nagradzać jakimś jedzeniem w restauracji. Nie pisze tu o względzie wyglądu, ale wkurza mnie normalizowanie bycia grubym, kiedy masz możliwość coś z tym zrobić. Bo potem będzie płacz jak bolą kolana, stawy, jak ktoś potem często choruje, ma stany zapalne, a w najgorszym przypadku cukrzyca, która nieleczona jest cichym zabójca, bo powoli daje innym chorobom zielone światło, żeby powoli niszczyć organizm. Może zabrzmi to ostro, ale promowanie akceptacji wagi, bez jakiegokolwiek ruchu, to promowanie powolnego samobójstwa tych osób
Ale to jej wybór i nikt nie ma prawa jej niczego narzucać. Zresztą w razie czego mamy darmową służbę zdrowia, autorka sobie poradzi
Darmowa służba zdrowia nie pomoże, jeśli dojdzie do terminalnego stadium raka jelita grubego przez gromadzace się złogi i brak błonnika w diecie, ale co ja tam wiem