#SZEmM

Obecnie pracuję w supermarkecie za granicą. Ostatnio, wykładając lody, jedna zgrzewka niemal mi wypadła z rąk. Odruchowo wyrwało mi się nasze dobre polskie przekleństwo na "k". Mijające mnie dzieciaki podłapały nieznane słówko i zaczęły powtarzać. Po paru chwilach wracają z mamą, a ta zaciekawiona pyta o znaczenie wspomnianego słowa... Mając przed sobą wizję skargi skłamałam, że to znaczy... "ice cream". Rodzinka zadowolona kupiła kilka k*rew i poszła do kasy, a ja nikomu nie powiedziałam o nowym synonimie słowa "lody".
rokiowca Odpowiedz

K*rwy robią lody więc coś w tym jest.

scyzoR Odpowiedz

Przychodzi synek ze sklepu. Mama go pyta:
-Synku co kupiłeś sobie w sklepie?
-Kur*e.

Martynaaaaaaaaaa Odpowiedz

Hahahah no nieźle :D wyobraziłam to sobie ?

aklimak Odpowiedz

Padłam :D

darriia Odpowiedz

Mam ochotę na k. :D

REGALISTA Odpowiedz

Jadę już na Antarktyde

REGALISTA

Bo tam jest dużo qrv

Nfika Odpowiedz

Ale co, że mama nie wiedziała co to znaczy? :D

Kalbi

No nie, bo nie pochodzila z Polski. Spytala sie autorki co to znaczy, a ta jej powiedziala, ze to sa lody, by nie myslala, ze uczy dzieci wulgaryzmow.

Zenek

Będą mieli synonim :D

kwiatek9999

Chyba 99 procent Europejczyków k***ę zna.

Dodaj anonimowe wyznanie