#TNbf1

Piszę to wyznanie z ciekawości, co pomyślą o tym inni.
Swego czasu miałam jakieś dziwne przeczucia. Zaczęło się w pierwszej ciąży, od początku nie martwiłam się, wiedziałam, że wszystko będzie dobrze, tak też się stało. W drugiej ciąży od razu czułam niepokój, straciłam ją tydzień po pozytywnym teście. Kiedy zaszłam w trzecią, znowu czułam się spokojnie, dziecko urodziło się zdrowe.
W trakcie tej mojej trzeciej ciąży mąż wybierał się na koszykówkę, powiedziałam mu, że coś się stanie. Niby nic wielkiego, jednak doznał kontuzji, przez którą rehabilitował się cały rok i groziła mu operacja. Innego razu wybierał się na piwo, często na nie chodzi, ale tym razem znowu poczułam niepokój. Oczywiście zignorował moje przeczucia. Na następny dzień wymiotował tak, że mój tata chciał wzywać karetkę. Sam był w szoku, bo wypił trzy piwa. Dalej było jeszcze lepiej. Pewnego razu przyśnił mi się spadający samolot, a właściwie tylko spadający biało-granatowy ogon. Za dwa dni w radiu usłyszałam, że samolot gdzieś na tropikach się rozbił, z ciekawości weszłam na internet poszukać zdjęć z katastrofy. Na zdjęciach był widoczny jedynie ogon i to taki sam jak we śnie.

Kolejna sytuacja była w sierpniu, rodzice męża chcieli zabrać naszą córkę na wieś. Dzień przed powiedziałam mężowi, że znów czuję, że coś się stanie. Ale zwaliłam to na zwykły lęk o dziecko, bo podróż trwała 2h, a córa ma 3 latka, więc jeszcze jej tak samej nie puściliśmy.

Godzinę po tym, jak pojechała, teść dzwoni do męża, że był wypadek, facet zjechał z drogi przez sarnę i wpadł na czołówkę, jeden kierowca zmarł, a teścia auto do kasacji... Z córką na szczęście wszystko OK, ale chyba zacznę wierzyć w swój szósty zmysł, choć jestem sceptyczna co do takich spraw.
overreacting Odpowiedz

Po takim czasie na miejscu twojego męża wierzyłbym w każde twoje przeczucie

Annette

Mój mąż mi wierzy. Autorko, nie jestes sama. Ja tez tak mam. Mąż czasem mnie nazywa pieszczotliwie czarownica 😀

Feniks06

Pytanie ile razy autorka miała przeczucie i się nic nie wydarzyło.

majer Odpowiedz

Ja mam takie wizjonerskie chwile, jak się ze znajomymi spotkam. Zawsze, jak już tak trochę posiedzimy, to mam przeczucia jakiejś katastrofy, ciężkiego wypadku itp. I co przekroczę próg domu po powrocie, to jakaś masakra. A to ze schodów zlecę, a to w głowę dostanę. Albo wymiotuję cały następny dzień. I mimo że w sumie nie wierzę w coś takiego jak szósty zmysł, to coraz bardziej zaczynam zmieniać swoje sceptyczne stanowisko w tym temacie.

Dosiaa97

Może to te napoje, które spożywacie dodają Ci takiej mocy 🤔

Etanolansodu

W głowe dostajesz od żony? Ciesz się, że jeszcze nie dostałeś nożem, a pewnie umie się nim posługiwać.

Dragomir

Majer, w Twoim przypadku to nie szosty zmysl tylko podwojne widzenie :)

Came0

To może pij mniej, to i wypadki się skończą.

Amper Odpowiedz

Możliwa jest też opcja, że
przeczucia, że stanie się coś złego masz tak naprawdę znacznie częściej, a tylko gdy wydarzy się coś złego, przypominasz to sobie i wyolbrzymiasz to przeczucie. Albo - kiedy czujesz, że wydarzy się coś złego, jakiekolwiek złe wydarzenie, które nastąpi, przypisujesz do tego.
Wiesz, mam na myśli to, że masz swoje przeczucie. I tutaj jest tyle możliwości rzeczy, które pójdą źle - ktoś się rozchoruje, ktoś znany zginie, jakiś wypadek, problem - że zawsze znajdziesz coś, co będzie pasować do przeczucia. W innym przypadku przekonujesz sobie, że to nie było przeczucie, ale zwyczajny lęk.

WielkieGie Odpowiedz

Zbieg okoliczności. A ile razy miałaś przeczucie i nic się nie stało?

KurkaNioska Odpowiedz

Nie wiemy ile razy miałaś przeczucir, że coś się stanie a jednak wszystko było ok, żeby wiedzieć czy Twoje zdolności są co najmniej dziwne, czy masz nerwicę lękową.

klapouszek Odpowiedz

Wczoraj mój chłopak idąc do pracy czuł, że coś się stanie, więc założył stabilizator na kolano (przeszedł 2 dość poważne kontuzje), aby temu zapobiec. Na niewiele się do zdało, bo coś i tak się wydarzyło, kolega rozciął mu rękę nożem.

twisterlove Odpowiedz

Jezeli to wyznanie to prawda, nie powinnaś tego lekceważyć

Pestgirl Odpowiedz

No normalnie jestę wruszkom. Nie rozśmieszaj mnie, żaden szósty zmysł, to tylko resztki instynktu, jedni mają bardziej wyczulony, inni mniej.

AmericanQuarterHorse Odpowiedz

Też tak mam. To jest okropne.
Nigdy nie zapomnę sytuacji, gdy pisząc z koleżankami nagle poczulam jakieś dziwne coś na ciele. Jak w transie poprosiłam je, żeby uwazaly, bo coś się stanie w najbliższym czasie. Pół godziny później okazało się, że u jednej pali się drzewo, czy jakaś szopa na podwórku... Wszystkie byłyśmy przerażone bardziej moim ostrzeżeniem, niz pożarem

shineondiamond Odpowiedz

ja tez miewam takie przeczucia

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie