#Vl0mG

Gdy lekarz powiedział mi, że mam raka, jedyne, o czym myślałam, to czy będę w stanie nadal opiekować się należycie moim 8-letnim synkiem. Bałam się, że zawiodę jako matka, a nie chciałam, by syn też cierpiał.

Dziś rano przyszedł do mnie do szpitala ze swoim tatą. Obaj mieli ogolone głowy. Złożyli mi życzenia urodzinowe, a syn wręczył mi ładnie zapakowane pudełeczko. „Tobie się bardziej przydadzą”, powiedział. W środku były pukle ich włosów. 
Minęło kilka godzin, a ja dalej płaczę.

Nie poddam się. Obiecuję!
Meanness Odpowiedz

Dziękuję, że Pani żyje^^ Jest Pani naprawdę wspaniała^^ Mam nadzieję, że już niedługo będzie Pani zdrowa i szczęśliwa^^

Dodaj anonimowe wyznanie