#W5ThT
To ja. I wracam do Was z kolejną.
Mam urlop, siedzę w domu, zbijam bąki. Urlopu nazbierały się aż 3 tygodnie i myślałam, że przez ten czas będę po prostu leżeć w wyrze, oglądać Netflixa i żreć. Jednak po tygodniu zaczęło mi się cholernie nudzić, mój facet urlopu nie ma, więc dzień w dzień zostaję sama. Pomyślałam, że zabiorę się za większe ogarnięcie mieszkania, wiecie - poodkurzam pajęczyny, umyję lustra, podłogi. Jako że z moim jesteśmy na co dzień dosyć zapracowanymi ludźmi, nasza kuchnia pozostawia wiele do życzenia. Nie mamy czasu na bieżąco myć kafelków, bo tłuszczyk popryska, czy szorować kuchenki. I o tę nieszczęsną kuchenkę się dzisiaj rozchodzi.
Postanowiłam ją umyć, ale tak na błysk. Po 20 minutach ostrego szorowania z tego obleśnego tłuszczu miałam dosyć, ale nie dałam za wygraną. Tak się wczułam w to mycie, zwłaszcza że tłuszcz był stary i serio trzeba było się namęczyć, żeby cokolwiek zeszło, że z tego wszystkiego... złamałam dwa palce.
W lewej ręce.
Po prostu tak mocno dociskałam szorując wokół palników, że palce nie dały rady.
I cóż, powtórka z rozrywki, pojechałam, żeby mi to wszystko złożyli do kupy. Zapytacie, czy bolało, nie - bolało bardziej to, że przyjmującym mnie facetem był ten sam, który nakładał mi gips na stopę w tamtym roku, i ze wszystkich swoich pacjentów musiał akurat zapamiętać mnie.
Teraz siedzę sobie w domu, do końca urlopu kilka dni, a ja próbuję wymyślić jak będę pracować przy komputerze z jedną sprawną ręką.
Chyba dziewczyna cierpi na jakąś odmianę osteoporozy, serio? Kopnięcie gówna i złamanie palca? Złamanie palców przy czyszczeniu kuchenki? Jeszcze chwilę i będziemy czytać jak złamala palce przy podcieraniu się. Do lekarza i zbadać kości m.in. pod względem ich gęstości
To może masz zbyt kruche kości? Chyba nie powinny tak łatwo się łamać.
Przy kompie to luzik, zwłaszcza że sprawna jest prawa ręka to i klawiaturę, i mychę ogarniesz. Gorzej jakbyś w pracy musiała cegły wozić taczkami albo coś.
Mmm, no tak. W końcu typowo kobieca praca to wożenie cegieł taczkami.
Napisałem to w duchu równouprawnienia. Nikt nie broni kobietom startować do takiej pracy.