#WTovG

Sytuacja sprzed lat. Wieś, bardzo mała, każdy każdego zna. Ciocia z wujkiem mojego byłego mieszkają zaraz obok jego rodziców. Dom otwarty, "swój" wchodzi bez pukania, ogólnie coś dla nich normalnego, dla ludzi z miasta chyba nie do pomyślenia.

Poranek w domu rodziców byłego. Dzień wyjazdu. Ja pakuję mój plecak na górze, on zapragnął jajko na miękko. Wiadomo, że takie jajko jeżeli za krótko się robi, to się białko nie zetnie, za długo, to będzie na twardo, więc trzeba przypilnować. Schodzę, widzę, że akurat ciocia byłego przyszła, więc witam się, a były pyta matkę, od kiedy woda się już gotuje. Na to ciotka jakby szaleju zjadła i pretensję ma do mnie, czemu chłopak sobie sam jajko gotuje, a ja mu tego nie robię. W mojej głowie pojawia się bardzo nieadekwatna odpowiedź, że chłop upośledzony nie jest i sobie radzi z wyzwaniem takim jak ugotowanie jajka, ale w język się ugryzłam i powiedziałam, że akurat ja pakowałam plecak i nawet nie wiedziałam, że jajko sobie robi.

Dostałam wykład, że kobieta powinna tym się zajmować. Wszystko w domu robić, gotować, sprzątać, prać, a facet... No męskie rzeczy. Czyli wymienić żarówkę, jak się przepali, przykładowo. Zapytałam, czy jak kobieta pracuje a mężczyzna nie, to czy on nie może zająć domem w między czasie.

Tu ciotka zrobiła się czerwona z gniewu. Zapomniałam, że wujek nie pracuje.

Tak, właśnie. Mężczyzna nie pracuje, ale robi "męskie rzeczy", a kobieta pracuje i i zajmuje się domem oraz gotuje. No niby podział obowiązków jest, ale chyba częściej się w domu pierze, gotuje, zmywa i sprząta niż kran naprawia, co nie?

PS Ktoś powie, że na wsi to nie tylko naprawy, że gospodarstwo jest czy coś. Nie ma u nich. Dom jednorodzinny z wodą i gazem, tylko trzeba napalić w zimie, a tak to taki sam domek jednorodzinny, jak na osiedlu w mieście.
Swiezychlebek Odpowiedz

Weż coś zrób z tą autokorektą :-D

majer

Nigdy nie jadłeś jako na śniadanie?

odpowiadamnapytanie

albo nie podkreślałeś plecaka?

SpanieMoimNalogiem Odpowiedz

Może jakiś dziwny jestem, ale nigdy nie spotkałem tak zacofanych ludzi, a sam pochodzę ze wsi i nie na jednej byłem.

Alexa95

To chyba na Mazurach cię nie było ;D

kooltv

Dobrze jest się usamodzielniać kulinarnie w młodym wieku, ale to dotyczy każdego niezależnie od płci, ale niestety z tego co mówisz nie w takim kontekście padło to zdanie :(

AmziToIzma

Alexa95 Jestem z Mazur, znam kilka takich rodzin. Myślę, że to zależy od wielu czynników. Mam sąsiadów, on praktycznie nie robi nic, tylko siedzi i żłopie piwo od rana do wieczora, ona nie tyko gotuje i sprząta, ale i rąbie oraz układa drzewo na opał. U nich nie jest to kwestią wychowania od małego w stylu "BABA MUSI", moja sąsiadka sama zaczęła pozwalać mężowi na lenistwo, wyręczając go we wszystkim, a teraz po latach się o nic doprosić nie może, ale to wyłącznie jej wina, bo "póki on się zabierze, to ja sama prędzej zrobię", przyzwyczaiła go do tego, nikt jej tego nie nauczył w domu, jej własna decyzja. Druga rodzina- kobieta dosłownie zapie*dala nawet po 16h dziennie (mają swój biznes), a on siedzi na kanapie i ogląda telewizję, nawet kiedy żona pracuje, potrafi dzwonić do niej, żeby mu zrobiła ZUPKĘ CHIŃSKĄ, bo on głodny. A ona co? Rzuca robotę na innych pracowników i pędzi mężowi zrobić zupkę, bo sam się nie ruszy.
Nie zmienia to jednak faktu, że znam mnóstwo rodzin, które obowiązkami dzielą się po równo ;)

GraczLoLa Odpowiedz

No dobra, ją rozumiem. Mentalność jej zaprogramowali na wsi i na format dysku już trochę za późno. Ale kurde co z twoim facetem? Stał tam i milczał tak? Zero wsparcia z jego strony? Przecież skoro sam z siebie robił sobie jedzenie, to chyba podzielał (choćby minimalnie) twój tok rozumowania. Dziwne to jego milczenie.

Asiek0020 Odpowiedz

U mnie w domu jest tak, że mama zajmuje sie domem wiadomo pranie, gotowanie itp oczywiście pomagam jej w tym, ale dodatkowo norma jest koszenie trawy, malowanie drzewek na wiosnę, mimo remonty takie jak malowanie ścian. Do tego w lecie podlewake kwiatków, uprawa dbanje o grządki, skalniaczki, przycinanie drzewek też nam nie straszne, normlanke mamy w domu jednostronne równouprawnienie. Bo my możemy robic typowo męskie rzeczy, ale żeby jeden z drugiem umył chociaz raz naczynie(tak tak nie wszyscy mają zmywarki) albo zrobił obiad czy pranie to nie bo to przeciez typowo babskie obowiazki i oni nie będą się tym zajmować. No chyba cos jest nie tak. Pozdwawia silna i niezależna kobieta.

NieMaNickow94 Odpowiedz

Po co ten wstęp który ni jak ma się do wyznania?

jestemwyalienowana

Dobre pytanie

Angeel Odpowiedz

Wiocha xd

Merizzy Odpowiedz

Plecak zapragnął jajko na miękko? Może nie umiem czytać, ale nie rozumiem pierwszego zdania.

Merizzy

Sorry, już zrozumiałam.

Anonwho

Gwoli ścisłości to siódme zdanie, ale fakt dość pokrętnie to ujęte.

Merizzy

Chodziło mi o o pierwsze zdanie w drugim akapicie, nie dopisałam.

Merizzy

Poza tym już wiem, że to nie było pierwsze zdanie w drugim akapicie, ale wychodzi na to, że serio nie umiem czytać.

Onufry Odpowiedz

srutututu

Dodaj anonimowe wyznanie