#ZUQOR

Denerwują mnie ludzie, co mówią coś w stylu: "Ty masz źle? Ja to mam jeszcze gorzej".

Wesele, przy wyjściu na papieroska jeden chłopak zapytany czemu chodzi o lasce powiedział, że jest chory i musi. Ogólnie choroba sprawia mu taki ból, że z trudem się porusza i posiada jakiś stopień niepełnosprawności. Usłyszała to Ciocia Klocia no i zaczęło się. Ty jesteś chory? JA jestem chora! I litania czego ona nie ma. Tarczyca, cukrzyca, nadciśnienie, podciśnienie, ogólnie wszystkie plagi egipskie...Tylko współczuć?
Oczywiście. Różnica pomiędzy chłopakiem a Ciocią Klocią jest taka, że owa Ciocia była zawsze pierwsza na parkiecie i schodziła ostatnia, a wymienione wszystkie dolegliwości jej nie utrudniały zabawy. Chłopak, pomimo tego, że młody i lubi tańczyć, to czuł się tak źle, że siedzenie go męczyło, a o potańczeniu nie było mowy.

Nasz naród chyba uwielbia opowiadać o tym, kto ma gorzej.
masloorzechowe3 Odpowiedz

O Jezu ja też tego nienawidzę albo gdy ktoś nie bierze twojego stanu na poważnie a jeszcze bardziej nienawidziłam tego jak byłam młodsza. Od ponad 10 lat leczę się na depresję i kilka innych problemów psychicznych (niestety i mnie to rodzinne...) i zawsze słyszałam "taka młoda, ładna dziewczyna i depresja? Jaka depresja no co ty, jesteś za młoda na depresję". Słyszałam to nawet od mojej doktor, kiedy szłam wypisać czasem leki. Czyli nie dość, że czułam się jak g*wno, obwiniałam się za wszystko i za to że wogole istnieje to jeszcze musiałam obwiniać się za to, że muszę słuchać tego typu komentarzy. Niech ludzie przestaną mierzyć innych swoją miarą i olewać problemy inncyh

Fremanik Odpowiedz

Znam to z autopsji. Byłem kiedyś u lekarza na ból pleców bo to choroba zawodowa w mojej branży i powiedział że w wieku 23 lat nie wypisze mi na plecy bo będzie miała problemy i dała mi zwolnienie na depresję... Dzisiaj czyli 7 lat pozniej czasem nie mogę chodzić a boję się iść do lekarza bo boję się że nie weźmie tego na poważnie

Dodaj anonimowe wyznanie