#ZYwzF

Mam chłopaka od ponad 1,5 roku. Jakoś rok temu zachorował on na ciężką chorobę. Bardzo się jej bał. Bał się też tego, że ja jego zostawię, pod pretekstem, że nie chcę mieć chorego faceta, bo tylko będę miała z nim problemy. Ja natomiast chciałam z nim być pomimo jego choroby. Oczywiście załamał się, bo miał wiele planów na przyszłość, które mu nie wyjdą. Wspierałam go jak mogłam. Nawet jeździłam z nim po lekarzach, żeby miał jakieś wsparcie z mojej strony. Po dłuższym czasie walki z jego załamaniem pojawił się szczery uśmiech na jego twarzy. Chociaż do dzisiaj zmaga się z tą chorobą to do dziś mi dziękuje, że z nim jestem.

Tu mam apel do osób które będą w takiej sytuacji jak ja. Nie zostawiajcie tych osób samych. Bo one potrzebują waszego wsparcia. Nie patrzcie na chorobę tylko na człowieka! Z chorobą da się żyć. Nie bądźcie bezwzględni na ludzkie cierpienie. Kochajcie i wspierajcie chore osoby jak najbardziej możecie!
dejmm Odpowiedz

Podziwiam Cię za Twoją postawę, jesteś wspaniałą osobą :)

blackberry Odpowiedz

A ja od siebie chciałabym dodać, abyście nie skreślali kogoś z powodu choroby Dużo osób tak robi, jeśli się dowie, że ta druga osoba choruje. Wszyscy jesteśmy ludźmi i zachorować może każdy, a nikt na to wpływu nie ma. Osoba chora na coś poważniejszego musi mieć odwagę się przyznać, bo boi sie braku zrozumienia i odrzucenia, także doceńcie to i traktujcie równo jak każdego. Patrzcie jak na człowieka jakim jest, a nie na jego chorobę.

nielubiekleszczy

kiedy ja bardzo ciężko zachorowałam, odwrócili się ode mnie praktycznie wszyscy znajomi. Nie wiem z czym to jest związane, nie zadręczałam ich opowieściami o szpitalach, nie marudziłam, nie prosiłam o pomoc, a pomimo tego wszyscy kopnęli mnie w tyłek. To było strasznie przykre i do tej pory myślę o tym, co ja tym ludziom zrobiłam że tak mnie potraktowali?

malutkamala

@nielubiekleszczy, może dlatego że nie wiedzieli jak się mają w stosunku do Ciebie zachowywać, żeby Cię w jakiś sposób nie urazić. Ja jestem osobą niepełnosprawną - poruszam się bądź o kulach, bądź na wózku, niedawno poszłam na studia, a że liceum skończyła dość dawno temu, to bardzo się obawiała, czy ludzie z grupy mnie zaakceptują (niepełnosprawnośći 15 lat więcej niż pozostali). Teraz jak wspominany początku studiów, to często ludzie mi mówią, że nie wiedzieli jak się mają do mnie odzywać, ale gdy się okazało, że mam bardzo duży dystans do samej siebie, to nawet wybrali mnie na starostę, bo "jestem bardziej doświadczona życiowo" - to są ich słowa. Ale muszę przyznać, że grupę mam naprawdę super :-)

miroooon Odpowiedz

Wy Panie może i sobie tego nie wyobrażacie, bo jesteście uczone od dziecka, że wobec wszystkich trzeba wykazywać się empatią i opieką ale... w drugą stronę to nie działa. Stykam się na co dzień w pracy z kobietami chorymi, po chorobach, ciężkich psychicznych urazach i niestety, ale Panowie tacy szlachetni nie są. Odchodzą, bo nie radzą sobie "z cierpieniem żony/kobiety", mimo, że ich nic nie boli, albo najzwyczajniej w świecie zdradzają, bo "ona kiedyś była inną kobietą". Przekaz piękny, ale rzeczywistość jest inna. Sam znam kobiety, które wspierały mężów w chorobie, a Ci po wyzdrowieniu postanawiali zacząć nowe życie i brali sobie inną ją zostawiając na lodzie....

Daylee Odpowiedz

Ja nie wyobrazam sobie zostawic chlopaka z powodu choroby. Ktos jest dla ciebie calym swiatem a nagle z dnia na dzien wszystko zostawiasz i to w takin momencie kiedy potrzebuje cie jak nigdy wczesniej..?

katharsis Odpowiedz

Szacunek dla ciebie, dużo osób na twoim miejscu zrobiło by inaczej. Mam taką ciocię, która zachorowała na raka, w zasadzie to nie tak dawno, bo kilka lat temu. Mieszkała z mężem i dziećmi, które były już dorosłe w USA i tam zdiagnozowano u niej nowotwór. I wtedy... wszyscy ją opuścili... Męża jeszcze jakoś potrafię sobie wytłumaczyć, ale... dzieci? Nie rozumiem jak można zostawić w takiej sytuacji kogoś, kto nas wychowywał, pielęgnował itp.

DWK

Ja bym zrozumiał jako tako nowa poznaną osobę która się boi lub nie chce angażować ale kur** rodzina no bez jaj i to jeszcze z takim stażem na miejscu reszty waszej rodziny powiedziałbym im ładnie żeby spier*** bo jak odwrócili się od własnej matki/żony to szkoda czasu dla nich.

arctic Odpowiedz

Tak, też tak miałam. Z tym, że skończyło się tak, że chłopak pokonał chorobę i mnie zostawił. :)

DianaJudyta Odpowiedz

Całkowicie się z Tobą zgadzam, nie powinno się zostawiać kogoś tylko ze względu na chorobę. Ale nie możemy iść ze skrajności w skrajność. Nie każdy, kto zostawia chorą osobę robi to dlatego, że jest chora. Jeśli ktoś ma tkwić w nieszczęśliwym związku tylko dlatego, że nie chce zostawić chorej osoby samej, to sytuacja jest jeszcze gorsza - oboje są nieszczęśliwi.

jakuboszek Odpowiedz

Jestem młody bo mam tylko 14 lat jednak choruje na chyba najgorszą odmianę cukrzycy. ostatnimi dniami zaczyna być coraz gorzej ponieważ mam dosyć wysokie cukry nawet po korekcie. Ale pomijając to gdy się dowiedziałem o chorobie to się całkowicie załamałem lecz ta choroba mnie ukształtowała i dzięki niej mam dziewczynę przyjaciół prowadzę aktywny tryb życia i jestem odporniejszy psychicznie niż wiele osób. Dużo ludzi rozpacza po tym jak się dowiaduje że mają ciężkie i najczęściej nieuleczalne choroby ale trzeba się do tego przyzwyczaić ponieważ życie to nie bajka i dziękować że jest tak a nie inaczej bo mogło być gorzej.

Gwiazdka Odpowiedz

Wielki szacun dla ciebie :)

Josei Odpowiedz

Mnie chłopak rzucił jak zaczęłam chorować...

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie