#alwVx

Mam 18 lat i boję się zostawać sam w domu.

Jestem typem samotnika i ludzie nie są mi absolutnie do niczego w życiu potrzebni. I tak bardzo jak lubię siedzieć w towarzystwie samego siebie, tak dni, a raczej noce, kiedy rodzice wyjeżdżają, a ja zostaję sam w domu, to istny koszmar.

Zejście na parter (mój pokój jest na piętrze) po zmroku jest dla mnie niemożliwe. Gdy tylko otwieram drzwi jestem przekonany, że ktoś będzie za nimi stać. Non stop mam wrażenie, że ktoś spojrzy mi przez okno w pokoju (jeszcze raz - mieszkam na piętrze). Jeśli przechodzę z pokoju do pokoju, to koniecznie zabieram telefon, tylko po to, by w razie czego móc zadzwonić na policję. Na myśl, że ktoś mógłby wieczorem zadzwonić do drzwi robi mi się słabo. Ciągle wydaje mi się, że coś słyszę (oddech, kroki, skrzypiącą podłogę, otwierane szafki, stukanie). Ostatnio doszło do tego, że chodziłem z nożem między swoim pokojem a łazienką.

Wyznanie piszę chyba tylko po to, żeby zobaczyć jak absurdalnie to brzmi.
Ivanhoe Odpowiedz

Samotnik bojący się sam zostawać w domu, to bardzo okrutne połączenie.

Asasynka

Też tak mam, że się boje być sama w domu w nocy. W dzień najlepiej, żeby nikogo nie było ale w nocy czuje się jednak bezpieczniej ze świadomością, że jest ktoś w drugim pokoju.

Ivanhoe

@Asasynka - z taką ksywą nie powinnaś się tak bać. Ale z drugiej strony, być może nie ma powodów do bania się bycia samemu w domu, bo może faktycznie wtedy ktoś/coś jest w drugim pokoju.

Feniks06

On nie jest samotnikiem bo jest samotnikiem. Jest dziwny. Dlatego jest samotnikiem :)

arbuzek Odpowiedz

Też mam takie irracjonalne lęki. Lubię być sama, ale jak jestem w nocy sama w chacie to spać jest ciężko. Wtedy swój irracjonalny lęk pokonuję rozumem :)

pik21 Odpowiedz

idealnie opisany obraz mnie około dwa lata temu (też wiek 18 lat). wiesz co trzeba zrobić, żeby się ogarnąć? zrozumieć, że przyszłe życie tak będzie wyglądało. w sensie, że najprawdopodobniej albo przynajmniej na początku, będzie się mieszkało samotnie, jako jedyna osoba w mieszkaniu / domu. że jedyne towarzystwo, to to swoje. że w nocy nikogo poza sobą mieć się nie będzie. jak to rozgryziesz, przywykniesz. poza tym zainwestuj w uspokajacze siebie samego, czyli zaciągaj rolety na noc, zamykaj drzwi od środka, nie zostawiaj całkiem otwartych okien i informuj kogoś bliskiego (sms, tel), jeśli wychodzisz i gdzie, na wszelki wypadek obrabowania albo wypadku. mi pomogło też wzięcie do domu psów, dokładnie dwóch. nie dość, że nie ma tej pustki, to jeszcze w razie czego mnie obudzą, kiedy coś będzie się działo niedobrego np. włamanie, pożar. pozdr.

Szarydywan

Poza tym jak się usłyszy jakiś dziwny dźwięk w domu to można pomyśleć że to pies i być spokojnym

WodaGazowana

Jest mi bliżej do 30. niż do 20. I mieszkałam kilka lat sama samiutenka, od ponad roku mieszkam z chłopakiem i kiedy przychodzi mi spać samej w domu to... śpię z zapalonym światłem. No nie umiem inaczej zasnąć. Potem sie przebudzam i gaszę bo z kolei nie umiem spać z zapalonym światłem całą noc. I trochę sie cykam zawsze :)
Ale to pewnie dlatego ze moim głównym zainteresowaniem jest kryminologia i zawsze sobie wkręcam głupoty przed snem. Autor tak mieć nie musi.

Morswinek

Czy aby na pewno tak może wyglądać przyszłe życie? Mieszkania są drogie na wynajem samotnie, nie pisząc o zakupie. A ceny tylko rosną.
Najpewniej właśnie jak będzie chciała się wyprowadzić z rodzinnego domu to prędzej będzie wynajmować pokój w mieszkaniu z randomami.

marlenkazokienka Odpowiedz

Ja mam tak, że lubię sama się sobą zajmować, ale lubię słyszeć/ wiedzieć, że ktoś jeszcze jest w domu- jakiś dźwięk telewizora, rozmowy. Jak jestem kompletnie sama to czuje dyskomfort i niepokój.

Alessandria Odpowiedz

Mi też czasami przelatują takie natrętne myśli przez głowę. Szczególnie po urodzeniu syna, jak jeszcze mały leżał sobie w kołysce i gadał w nocy do sufitu... No masakra :) Ale to tak samo, jak nagle przypominasz sobie o tym, że musisz oddychać i staje się to trudne - im mniej sobie wyobrażasz, tym mniej nakrecasz spiralę strachu.

tewu Odpowiedz

A jakbyś miał zwierzaka jakiegoś? Psa, kota, albo chociażby papużkę - coś, co mogłoby wydać odgłos w razie zagrożenia może by cię uspokoiło?

GravityFalls Odpowiedz

Ojeju mam to samo. Tylko jestem dziewczyną. Ale też się boję sama zostawać w domu w nocy!

Ookami Odpowiedz

Mam 20 lat i też się boję. To może mieć związkiem z tym że moi rodzice właściwie zawsze są w domu, a nawet jak gdzieś pojadą to jest ze mną pies.
Kiedyś zabrali psa ze sobą... Bałam się choćby spojrzeć w kierunku drzwi

Anonimowychipsoholik Odpowiedz

Mi też tak odwala gdy jestem sama w domu. Niezależnie od tego czy jest to dzień, czy noc. Cały czas mam wtedy przy sobie telefon, układam w głowie plany ewentualnej ucieczki przez okno, balkon lub zastanawiam się, którym przedmiotem w danym pomieszczeniu mogłabym się obronić przed napastnikiem,( plany na wypadek apokalipsy zombi też tworzę). Gdy coś robię, cały czas wydaje mi się że ktoś za mną stoi,( dlatego co chwilę muszę się oglądać za siebie)mam wrażenie, że ktoś wszedł do domu, mimo,że drzwi i okna są zamknięte. Mam wrażenie że ktoś wchodzi po schodach, że ktoś otwiera szafki, chodzi po innym pomieszczeniu w domu. Wtedy włączam głośno radio, telewizor, zaświecam wszystkie światła w domu, otwieram wszystkie drzwi, żeby widzieć że nikogo nie ma w innych pokojach, piszę smsy do koleżanki lub dzwonię do kogoś. Mi to pomaga, spróbuj :)

LadyGoth Odpowiedz

Mam bardzo podobnie. Nie jestem może aż takim samotnikiem ale owszem bardzo boję się zostać sama w domu. Wcześniej to samo przeżywałam w bloku, mimo trzeciego piętra, domofonu i czujnej sąsiadki. Kiedy zostaję sama ledwie śpię, w zasadzie czuwam, wszędzie zostawiam światło itd

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie