#br39Y
Widziałem ją kilka razy w życiu, 2 lub 3. Byliśmy w tych samych miejscach, ale nie poznaliśmy się nigdy osobiście. Zapadła mi w pamięć. Po kolejnym razie gdy ją widziałem, chciałem spróbować ją odszukać. Wiedząc, że jest z innego miasta, ale skoro się widzieliśmy, to mamy wspólnych znajomych itd. Nie mogłem jej odszukać, zero śladu w internecie, głupio wprost wypytywać znajomych. Pogodziłem się, ale nie zapomniałem. Minęło ponad 1,5 roku, w międzyczasie przeprowadziłem się do innego miasta.
Ostatnio poznałem w internecie dziewczynę, z którą okazało się, że mamy mnóstwo wspólnych tematów. Nie czekaliśmy długo i umówiliśmy się na spotkanie.
Oczom nie uwierzyłem, kto przyszedł. Ona.
Uczucie jak spełnienie marzenia, do dziś mi ciężko uwierzyć w aż taki przypadek.
Długo spacerowaliśmy, spędziliśmy cały wieczór razem w romantycznej atmosferze i świetnie się czuliśmy ze sobą.
Naprawdę, to jeden z lepszych dni jakie miałem w całym tym roku.
Nasze spotkanie zakończyło się obietnicą następnego, a ja nadal w to nie mogłem uwierzyć.
Przegadaliśmy jeszcze trochę do nocy i padłem.
Następnego ranka zajrzałem w telefon - są wiadomości, to nie był sen.
Rozmawialiśmy chwilę o wieczornym spotkaniu, trochę o następnym. Odważniej, kiedy wiedzieliśmy, że oboje nadajemy na tych samych falach.
Aż poczułem strzał w pysk. Następnego nie będzie, bo przecież ona ma kogoś.
"Chce odejść, ale nie może" i wszystko to dosłownie jak w filmach, które każdy z nas oglądał. Wiecie co potem... "przepraszam" i zerwany kontakt.
Przeżyłem historię jak z filmu, ale gdzie moje szczęśliwe zakończenie...?
To był film niskobudżetowy
Poczekaj na drugą część tego filmu. W trzeciej wszystko pójdzie się gonić, a w czwartej doczekacie się dziecka :)
Bo ja wiem... często w 3 albo 4 części zmienia się aktor pierwszoplanowy ;) Patrz Gwiezdne Wojny, Szybcy i Wściekli, Green Street Hooligans, Paranormal Activity, Piła, Części "... sam w domu", Ocean`s 8.
Prawie jak ja kiedyś. Szłam sobie, patrzę, ciastko leży obok chodnika!
Szłam dnia nastepnego - dalej było!
Tydzien potem nadal tam leżało!
Więc myślę: jutro pójdę to se wezmę bo spokoju mi to ciastko nie daje (wiecie, no nie byle gdzie leży takie kinder bueno nierozpakowane pyszne).
No i szłam żeby wziąć a jego już nie było.
cios:/
Szczęsliwe zakończenie jest tam gdzie jedzenie
W jelitach?
"Miłość Ci wszystko wypaczy"
"Scenarzysta forsę wziął - potem zaczął pić..."
The end. Nie dziękuj
A nie pomyślałeś, że właśnie zrobiłeś ideał z dziewczyny, która najzwyczajniej w świecie zdradza swojego nieświadomego faceta? Bo dla mnie to bardzo nieromantyczne i nie w porządku. Plus to "Och, nie mogę od niego odejść". Ma pewnie skłonności do wybielania siebie samej i dramy. A na randki chodzi. Hm.
A potem żyła długo i szczęśliwie.
To jest film ze smutnym zakończeniem...