#e3S7g
Jechałem do Arkad, gdy wsiadł kanar i mówi te swoje ulubione słowa: "Bileciki do kontroli". Więc ja, geniusz udaję, że czytam. Podchodzi kanar patrzy na okładkę i wybucha śmiechem. Nie wiedziałem, o co chodzi, no ale też zacząłem się śmiać, by nie było mu głupio. Wreszcie się odzywa: "Bardzo ambitną książkę pan wybrał, tylko czemu ją pan czyta do góry nogami?"...
Normalnie przecież za łatwo dla ambitnego czytelnika, trzeba podwyższyć poprzeczkę.
Mogłeś powiedzieć, że rozgrzewasz się przed czytaniem. Coś takiego istnieje - najpierw czytasz kilka minut normalnie, potem odwracasz książkę do góry nogami i czytasz to samo kolejne kilka minut. Polecam :)
Według mnie takie akcje są bezcelowe, bo to wcale nie zachęca do czytania tylko do wzięcia jakiejkolwiek książki z domu i udawania. No ale to tylko moje zdanie ;)
To nie jest tylko Twoje zdanie ja mam takie same i myślę że na pewno ktos ma jeszcze takie samo zdanie.
Zdaję sobie sprawę z tego, że ogólnie są ludzie którzy myślą tak jak ja. Po prostu nie chciałam żeby komentarz został odebrany jako jakaś forma ataku na osoby "wykorzystujące" takie akcje :)
Też chce mieć taki dzień u siebie w mieście!
Dostales mandat ? :D
Działa? Działa! Na ch*j drążyć temat. ;D
Arkady Kapiitoool! :D
Hahaha to było świetne! Jakież było moje zdziwienie, gdy odwiedziłam Wrocław i usłyszałam to po raz pierwszy, a potem chciałam więcej i więcej! :D
Dobrze, że z dworca do Arkad niedaleko, bo to już naprawdę mnie nudziło XD
Chciało ci się dźwigać "Potop" ? ;o
Trzeba było powiedzieć, że nie chcesz za szybko jej skończyć, więc czytasz na odwrót :D
Czytanie do góry nogami poprawia inteligencję i szybkość czytania.