#ekW5r
Kilka dni temu mama poprosiła, żebym złożyła ojcu życzenia urodzinowe, bo brakuje mu kontaktu ze mną, a będzie okazja do rozmowy.
Sama nie wiem, czy chcę z nim rozmawiać. Siostra mówi, że powinnam całkowicie zerwać z nim kontakt i tak jak ona widywać się z mamą poza ich domem.
Przyjaciółka radzi mi spróbować, bo może przemyślał, co mi zrobił i po latach chce się pogodzić.
Mąż dał mi radę, do której najbardziej się skłaniam, czyli poczekać do moich urodzin. Są dwa tygodnie po urodzinach ojca. Jeżeli to naprawdę inicjatywa ojca, a nie pomysł mamy na zjednoczenie rodziny, sam zadzwoni do mnie.
Myślę, że jednak nie zadzwoni, a jeśli jednak, będę miała kolejny dylemat, bo pojednanie pojednaniem, ale nie zgodzę się, żeby miał kontakt z moimi dziećmi.
Jeżeli sama nie złożysz życzeń na jego urodziny, to i on może nie złożyć na Twoje.
Jak nie jesteś pewna, to dla świętego spokoju i by nie "zamykać drzwi", złóż mu życzenia i na tym zakończ. Poczekasz sobie do swoich urodzin i zobaczysz co będzie czy faktycznie chce pojednania czy nie. Brak Twoich życzeń może odebrać jako Twoją niechęć do pojednania i zatrzyma jakieś dalsze działania.
Są 2 tygodnie po urodzinach jej ojca. Chyba do jej urodzin jest bliżej. Sugerujesz że ma spóźnione życzenia mu złożyć czy co?
@psica
W wyznaniu jest tylko informacja że jej urodziny są 2 tygodnie po urodzinach ojca.
Czyli najpierw są urodziny ojca a 2 tygodnie później dopiero jej
Są dwa tygodnie po narodzinach ojca to cytat czyli nie ma informacji co jest dwa tygodnie po narodzinach ojca. Wiemy że coś ale co podlega interpretacji więc w sumie żadnej informacji nie ma. Są dwa zdania niepołączone ze sobą wyrazem które który to wyraz jest niezbędny do tego by mieć pewność że należy to tak rozumieć jak ty bo inaczej można je rozumieć też jako niepowiązane ze sobą zdania. Ponoć bełkoczę więc spróbuję inaczej dla pewności że zostałam zrozumiana. Mąż dał mi radę, do której najbardziej się skłaniam, czyli poczekać do moich narodzin. Są dwa tygodnie po narodzinach ojca. Mąż dał mi radę, do której najbardziej się skłaniam, czyli poczekać do moich narodzin, które są dwa tygodnie po narodzinach ojca. Widzisz różnicę?
Shodo, jeśli złoży życzenia w jegonurodziny, a on oleje jej urodziny, autorce będzie potrójnie przykro.
@psica
poza dosłownością tekstu istnieje jeszcze coś takiego jak kontekst wypowiedzi.
Z tego wynika jasno, że skoro pierw mówi o tym że poczeka na coś, a w kolejnym zdaniu określa odstęp czasowy, to mimo tego że z gramarnazistowskiego punktu widzenia konstrukcja zdania jest błędna, to jednak kontekst wypowiedzi jest jasny że urodziny autorki są dwa tygodnie po urodzinach ojca.
@Domandatiwa
Czy w razie czego będzie jej przykro? Tak, ale w zamian będzie miała jasność że ojciec jednak nie chce pojednania, a wszelkie teksty matki to nie bycie "posłańcem od ojca" tylko jej nacisk by to córka się jednała z ojcem, a nie odwrotnie.
Shido, będzie jej przykro i utraci bezpieczną na swój sposób pozycję dystansu, pokazując swoją bezbronność, że (pozornie lub realnie) w jakimś stopniu autorce zależy na ojcu.
Ja bym tej opcji nie wybrała względem człowieka, który wyrządził mi wiele krzywd, ale rozumiem też inne wybory.
Dobre rady zawsze w cenie, ale zrób to, co ty czujesz/uważasz/potrzebujesz, a nie to czego oczekują inni.
Podejmij decyzję, a później weź za nią odpowiedzialność.
Nie mamy żadnego obowiązku być miłymi, uprzejmymi czy życzliwymi dla osób, które nas krzywdziły. Nie ważne czy ojciec, ksiadz, czy nauczyciel. Nie ważne zwyczaje, oczekiwania społeczne, bo co ludzie powiedzą. Zrób to co dyktuje ci serce i rozum.
Jak ojcu brakuje kontaktu z Tobą, to zawsze może wyciągnąć rękę i Cię przeprosić. I dopóki tego nie zrobi, nie ma powodu, żeby dawać mu jakiekolwiek szanse. Jeśli coś w relacji dziecko-rodzic jest nie tak, winny jest zawsze dorosły (chyba że osoby trzecie, ale to nie ten przypadek - mam tu na myśli np. alienowanie jednego z rodziców po rozwodzie) i to osoba, która zawiniła powinna wyciągać rękę do pojednania i próbować to naprawić.