#iCz3H

Wyjechałem z moją narzeczoną na wieś, do domu wypoczynkowego jej rodziców. Dom był cały z drewna i strasznie stary, każdy krok w nim postawiony wywoływał dziwaczne dźwięki. Przyznam, że trochę bałem się tam spać, do tego stopnia, że zostawiłem na noc zapaloną lampkę

W nocy obudził mnie krzyk. Myślałem, że zejdę tam na zawał, kiedy zobaczyłem moją dziewczynę skaczącą i piszczącą ze strachu. Była cała czerwona i spanikowana, „O Boże, tam, w kuchni, on jest w kuchni!” – darła się wniebogłosy. Poszedłem do kuchni z pogrzebaczem do kominka w dłoni, gotowy odbyć walkę życia.
Chodziło o pająka w zlewie.
ajatak Odpowiedz

Myślałam że "cała czerwona" oznacza całą we krwi :o

Minionkowawiedzmaa Odpowiedz

Mam prawie 30 na karku i reaguje niestety tak samo. Obawiam sie, że jak będę krzyczeć jak sie ktoś wlamie do domu to narzeczony jak zwykle przyjdzie z kapciem...

Pizdus Odpowiedz

Wyobraź sobie, co przeżywała dziewczyna. Mógł ją zabić.

Dodaj anonimowe wyznanie