Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie, żylaki powrózka nasiennego. Była to dla mnie krępująca sytuacja, gdyż dotyczyła okolic intymnych. Trzymałem to w wielkiej tajemnicy. Musiałem poddać się zabiegowi chirurgicznemu na oddziale urologicznym. Pamiętam, że zostałem przewieziony na blok operacyjny i uśpiony. Po zabiegu i wybudzeniu dwie pielęgniarki przewoziły mnie na łóżku do sali pooperacyjnej, przez publiczny korytarz szpitala. Traf chciał że na korytarzu stała moja znajoma. Gdy mnie zobaczyła ze zbolałą miną zapytała:
- A co ty tutaj robisz?
- Miałem operację - odpowiedziałem.
- Jaką operację?
- Powiększałem sobie ch*ja! - krzyknąłem na cały hol szpitalny (byłem jeszcze pod wpływem środków odurzających po zabiegu).
Na korytarzu zapadła na ułamek sekundy cisza a następnie gromki śmiech, odwiedzających i pacjentów. Myślałem że spalę się ze wstydu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może to dziwne, ale ostatnio zastanawiałem co się dzieje w moich okolicach intymnych, bo coś mi tam "rośnie". Po przeczytaniu o Twojej dolegliwości i 'wygooglowaniu' tego z ciekawości stwierdzam... że chyba to mam i pójdę do lekarza. Dzięki stary!
Powodzenia
Nie ma co lekceważyć żadnych objawów w okolicach intymnych. Każdy guzek, każde "coś" co wyrośnie - obowiązkowo skierowanie na USG tychże okolic i kontrola u urologa. Ja zignorowałem, teraz mam chemię.
Szkoda, że nie powiedziałeś, że sobie pomniejszales, bo inaczej mógłby zabić :D
Ale skoro byłeś pod wpływem to byłeś świadomy, ze spalisz sie ze wstydu?
Gdzieś trafiłem na ciekawy artykuł o powiększaniu. Po pierwsze powiększyć można chyba max 1-2cm zależy od predyspozycji fizycznych. Po drugie, przy tym jest konieczne obrzezanie. Po trzecie, po tym nigdy nie będzie stał idealnie do góry, tylko bardziej tworzył kąt prosty z resztą ciała. Oryginalnie ptasior jest te 1-2 max 3 cm dodatkowo "schowany" wewnątrz ciała, a przedłużanie polega po prostu na wysunięciu go z ciała, tyle, że na tym co było schowane podpierał się by stanąć pionowo, a bez tego już tak nie da rady, a i skóry na nim zaczyna wtedy brakować, więc obrzezać trzeba.