Dziś rano obudził mnie telefon. Jakaś gadka o ofercie, korzyściach, zainteresowaniu. Myślami będąc wciąż we śnie, powiedziałam, że wybrałam już ofertę i dziękuję, do widzenia. Poszłam spać dalej, zła na to, że znowu obudziło mnie call center.
Później, pod wieczór, zerknęłam do telefonu, chcąc zablokować numer z call center.
Nie był z call center. Był z firmy, do której składałam CV.
Dodaj anonimowe wyznanie
Aż mnie zabolało.
Dlatego, kiedy tylko mogę, w pracy dzwonię po ludziach w godzinach południowych/popołudniowych 😁
Mój chłopak ma tak samo, gdy coś/ktoś go wybudzi ze snu, to nie kontaktuje, nie ogarnia, często gada bez sensu i potrzebuje tak z 15 minut żeby się dało z nim rozmawiać, później nigdy nie pamięta, co się do niego mówiło, ani co sam mówił.
Ja mam zupełnie inaczej, od pierwszej sekundy po obudzeniu jestem rozbudzona i trzeźwa, wszystko ogarniam. Bez względu na to, czy spałam godzinę, czy 12 godzin.
Ciekawi mnie, czy są na to jakieś naukowe wyjaśnienia, dlaczego nasze mózgi działają tak odmiennie. Nigdy wcześniej się w sumie nad tym nie zastanawiałam.
Ja bym na twoim miejscu oddzwoniła na ten numer i powiedziała prawdę jak było że we śnie odebrałaś i myslałaś że dzwonią z jakąś ofertą
Mnie raz zaskoczyli na wyjeździe na narty w weekend przed śniadaniem. Telefon od hr jak sraczka, przychodzi znienacka :^)
Czyli dalej wstajesz rano i w zasadzie już masz fajrant.
same here
kilka lat temu zostalam zawezwana na rozmowe kwalifikacyjna na masakryczna 7.30 (stanowisko dotyczylo prowadzenia szkolen z zakresu umiejetnosci miekkich)
po dotarciu na miejsce okazalo sie, ze " no ale nie ma pani doswiadczenia w sprzedazy telefonicznej, najpierw trzeba je zdobyc... dobrze sie sklada, bo takie stanowisko rowniesz obecnie mamy!", tajasneee
zasmialam im sie w twarz na takie dictum i wyszlam
a potem zaczely sie telefony oczywiscie z dzialu sprzedazy
ustaly po wyslaniu grozby, ze pozwe ich o nekanie
Nie rozumiem minusów
Bo ludziom nawet nie chce się tego czytać, co wcale mnie nie dziwi.
rano?
przecież oni już pracowali, leniuszku
Kto zatrudnia ludzi, którzy nie rozumieją co się do nich mówi?