Lubimy z moich chłopakiem różne udziwnienia i ostatnio poszliśmy do klubu dla swingersów (gdzie możesz kochać się z każdym, kto jest w klubie). Wymiany z innymi parami, trójkąty, czworokąty, te sprawy. Stwierdziliśmy, że to będzie naprawdę bardzo fajne.
Nie tylko my. Spotkaliśmy tam kilku moich znajomych z pracy i jednego wykładowcę z mojego uniwerku.
Dodaj anonimowe wyznanie
Dzielic sie swoim,facetem? Nigdy w zyciu!
Obrzydliwe jak dla mnie
Kurcze wyrazy podziwu dla was! Ja nie umiałabym żyć ze świadomością, że mój facet spał z inną kobietą, podczas trwania naszego związku... Dla mnie byłoby to niszczące uczucie,
Mam nadzieję, że to ironia, bo nie wiem co tu jest do podziwiania :D
Niestety nie ma tu żadnej ironii :P Moją największą fantazją seksualną jest trójkąt (2 kobiety i mężczyzna). Niestety jestem w stałym związku i tak jak wspomniałam, nie umiałabym być z moim facetem dalej, mając świadomość, że robił to z inna kobietą, nawet za moją zgoda :/
"Kiła, kiłeczka, kiłunia!!!"...
Czytałam w Internecie, że jeżeli to jest taki naprawdę dobry klub to najpierw musisz zrobić wszystkie badania w kierunku chorób wenerycznych.
I co z tego, że raz je zrobią? Przecież tydzień po badaniu mogą złapać cokolwiek i zarazić kilka osób.
No coz, w sumie robicie i lubicie to samo, wiec zaden obciach dla Ciebie tak naprawde.
"Kochać się z każdym"?
Nie wiem, jak jest u ciebie, autorko, ale ja tego czasownika używam tylko w stosunku do osoby, z którą tworzę związek. Mówić, że "kochałam się" z jakąś losową osobą, brrr.
Jak dla mnie wasze zachowanie jest skrajnie dziwne, brzydzę się takim czymś...
PS. Zaliczyłaś profesorka?
Zgadzam się z Tobą. Kochać mogę się tylko z partnerem, a z kimś przypadkowym (teoretycznie) to bzykać/zaliczać etc
Chciałaś powiedzieć "dupczyć się" z każdym, kto jest w klubie.
znowu te oburzone twarze musza sie pojawiac w komentarzach. byla to ich wspolna decyzja, chcieli pokombinowac - prosze bardzo. co wam to przeszkadza, skoro wy macie swoje zasady i oni takze. w ZADEN sposob nie dotyczy to waszego zycia. moze to byc paskudne, mozna to nazwac dawaniem dupy, cokolwiek, ale nie rozumiem... o co wam tak wlasciwie chodzi?
nie podniecaj się, wyznanie jest zmyślone. dlaczego tak sądzę? ze względu na funkcję społeczną postaci, które spotkała w stytuacji dwuznacznej. dlaczego nie kolegę, koleżankę, przyjaciółkę mamy tylko akurat osoby, z którymi jest w relacji oficjalnej? i to kilka takich osób? bo to brzmi lepiej, świat i jego "hipokryzja" to dziś modny wątek. dawniej było modne słowo spontaniczny, później truizm, dzisiaj hipokryzja.
dlaczego do mnie kierujesz ten komentarz XD moze skieruj to do powielanych regulek w tej sekcji. moj komentarz odnosi sie moze i do tego wyznania, ale nie zmieniloby to mojego podejścia nawet, gdyby sytuacja byla prawdziwa. podejrzewam, ze innych zdanie rowniez nie ulegloby zmianie. dziekuje, pani/-e oczywista/-y za powiedzenie mi, ze to wyznanie to sciema. zaskocze cie, ale powiem ci, ze prawie wiekszosc wyznań jest tutaj zmyslona. milego dnia :)
Proponuję nie zagladać innym do łóżek, co, gdzie, jak i z kim to robia.... podzieliła się historia- ok, przeczytałeś/aś- ok, wypowiedz się, ale nie neguj.....
Skoro nie masz oporów przed dawaniem dupy przypadkowym ludziom, to czemu obecność kumpli z pracy miałaby Ci pdzeszkadzać? Jako osoba wyzwolona i nowoczesna chyba się nie wstydzisz swoich upodobań...