U mnie w podstawówce jedna nauczycielka dostała nieziemski opierd.. od dyrektora. Wstawiła dziewczynie z naszej klasy 1 za brak zadania domowego (po jakimś długim weekendzie) + drugą 1 za kłamanie że "zadanie się spaliło". Dziewczyna wyszła z klasy z płaczem (nerwy jej puściły). Pół godziny później do szkoły wparował jej ojciec i chciał lać po mordzie nauczycielkę, 4 facetów go powstrzymało. Jak się okazało - spalił się dom rodzinny, poważnie ucierpiała matka i brat dziewczyny.
Mojej pani od polskiego ktoś włamał się do auta i ukradł nasze zeszyty 😒
Mammalia
Moja nauczycielka z matmy wyrzuciła do kosza torbę ze sprawdzianami innej klasy, jestem ciekawa jak im to wytłumaczyła.
BydgoskiMajonez
Mojemu geografowi ukradziono torbę, którą zostawił przed garażem, do którego wszedł na kilkanaście minut.
Oczywiście w środku były sprawdzany kilku klas - trzeba było pisać od nowa :/
Wymówka, że pies zjadł mi pracę domową wkroczyła właśnie na wyższy poziom
U mnie w podstawówce jedna nauczycielka dostała nieziemski opierd.. od dyrektora. Wstawiła dziewczynie z naszej klasy 1 za brak zadania domowego (po jakimś długim weekendzie) + drugą 1 za kłamanie że "zadanie się spaliło". Dziewczyna wyszła z klasy z płaczem (nerwy jej puściły). Pół godziny później do szkoły wparował jej ojciec i chciał lać po mordzie nauczycielkę, 4 facetów go powstrzymało. Jak się okazało - spalił się dom rodzinny, poważnie ucierpiała matka i brat dziewczyny.
Zdążyła ci je sprawdzić? :D
"Ma pani pracę domową?
Pies mi zjadł!"
Moja nauczycielka od niemieckiego wyrzuciła nasze sprawdziany do pieca, bo była świecie przekonana, że już je nam przecież oddała :D
Niby plus, ale jednak trochę minus bo na pewno zdarzyła się osoba, która miałaby 5 :( zapewne pisaliście jeszcze raz?
O ile pamiętam to tak, tylko bardziej w kwestii formalności, bardzo korzystnie dla nas je oceniła i nikt na pewno nie wyszedł na minus ;)
Mojej pani od polskiego ktoś włamał się do auta i ukradł nasze zeszyty 😒
Moja nauczycielka z matmy wyrzuciła do kosza torbę ze sprawdzianami innej klasy, jestem ciekawa jak im to wytłumaczyła.
Mojemu geografowi ukradziono torbę, którą zostawił przed garażem, do którego wszedł na kilkanaście minut.
Oczywiście w środku były sprawdzany kilku klas - trzeba było pisać od nowa :/
Nasza nauczycielka chemii powiedziała kiedyś, że nie odda sprawdzianów, bo jej kot na nie nasikał. Ale oceny wstawiła :(
Moja praca, kiedy byłem jeszcze w podstawówce, została zniszczona przez syna pani z matematyki.
@Mitchwe OD a nie Z
Ta jasne ^^
Mogła bardziej oryginalną wymówkę wymyślić :D
Najwyraźniej było dobre.