#loG44

W dzieciństwie całe wakacje spędzałam u babci. Wieś, dużo świeżego powietrza, zwierzęta domowe, chodzenie na boso, kąpanie się w rzece. Bardzo dobrze to wspominam. Jedyna rzecz jednak wywołuje u mnie dysonans.

Kiedy czyściłam uszy patyczkami, zawsze zastanawiałam się, czemu niektóre z nich są białe, a inne delikatnie żółte. Jednak nie zaprzątało to długo mojego dziecięcego umysłu. Było tyle zajęć, zabaw, kto by o tym długo myślał, mając 7 lat?

Raz poszłam do łazienki z babcią. Ja myłam zęby, ona ogarniała swojego wielkiego koka. Lubiłam się temu przyglądać. Gdy babcia skończyła się czesać, wzięła patyczek i zaczęła czyścić uszy. Kiedy go wyciągnęła, stwierdziła: „O, czyste”... i użyty włożyła z powrotem do pudełka.
3210 Odpowiedz

Stare

Dodaj anonimowe wyznanie