#m0H0Y

To było jakoś 3 dni temu... Przeciągaliśmy kabel do telefonu przez całą firmę. Coby nie zapomnieć, kupiliśmy sobie 4 piwka na wieczór. Godzina 23 zaczęliśmy pracę, skończyliśmy około 1 w nocy, więc czas się zbierać do domu. Wsiedliśmy w auto i pojechaliśmy. Kiedy tak jedziemy przypomnieliśmy sobie, że zakupione przez nas piwa zostały w firmie. Dużo nie myśląc zawijka autem i powrót do firmy po nasze napoje. Jedziemy i zauważyłem stojący radiowóz. Pasy zapięte i w ogóle, pusta droga. Nagle wyłania się pani policjantka z lizakiem i ściąga nas na pobocze. 

Kontrola trzeźwości i dokumentów, sprawdzanie auta i takie tam. Pech chciał, że OC mam na stare tablice rejestracyjne, więc policjantka zabrała dokumenty i poszła do radiowozu. My z kolegą czekamy grzecznie w aucie. Kiedy nagle kolega puścił cichacza zabójcę (koszmarnego bąka). Jak to poczułem, to odrazu głowa za okno i próbuję złapać świeże powietrze. 

Ja z wystawioną głową za okno, a tu nagle policjantka podchodzi i zaczyna prawić, że to mandat powinien być i takie tam. Nagle z uśmiechem do mnie zapytała: "A co pan robi?", a ja na to nie myśląc długo odpowiedziałem: "Bo się kolega zesrał w aucie i śmierdzi". Policjantka uśmiechnęła się, podarowała mandat i nas puściła. Teraz myślę, że pani władza mogła poczuć ten smród i dlatego nas puściła żeby móc szybciej stamtąd uciec. Pozdrawiam panią policjantkę i przepraszam za kolegę :D
bobik Odpowiedz

Powinieneś mu w nagrodę dać swoje piwo xD

Jasnosiwa Odpowiedz

ZajebiścieXD

Beata25 Odpowiedz

Przynajmniej mandat Was minął:-) podziękuj koledze

TakaTamNormalnaJa Odpowiedz

Hahaha szczerosc sie oplaca jak widac :D

JestemTylkoBogiem Odpowiedz

Kolega taki śmieszek zrobił cichacza i myślał że nie poczujesz XD

Monika891 Odpowiedz

Cichy zabójca ;D

Bezkompromisowa Odpowiedz

Hahaha, "kolega się zesrał i śmierdzi" Mistrz :D

Dodaj anonimowe wyznanie