#m0H0Y
Kontrola trzeźwości i dokumentów, sprawdzanie auta i takie tam. Pech chciał, że OC mam na stare tablice rejestracyjne, więc policjantka zabrała dokumenty i poszła do radiowozu. My z kolegą czekamy grzecznie w aucie. Kiedy nagle kolega puścił cichacza zabójcę (koszmarnego bąka). Jak to poczułem, to odrazu głowa za okno i próbuję złapać świeże powietrze.
Ja z wystawioną głową za okno, a tu nagle policjantka podchodzi i zaczyna prawić, że to mandat powinien być i takie tam. Nagle z uśmiechem do mnie zapytała: "A co pan robi?", a ja na to nie myśląc długo odpowiedziałem: "Bo się kolega zesrał w aucie i śmierdzi". Policjantka uśmiechnęła się, podarowała mandat i nas puściła. Teraz myślę, że pani władza mogła poczuć ten smród i dlatego nas puściła żeby móc szybciej stamtąd uciec. Pozdrawiam panią policjantkę i przepraszam za kolegę :D
Powinieneś mu w nagrodę dać swoje piwo xD
ZajebiścieXD
Przynajmniej mandat Was minął:-) podziękuj koledze
Hahaha szczerosc sie oplaca jak widac :D
Kolega taki śmieszek zrobił cichacza i myślał że nie poczujesz XD
Cichy zabójca ;D
Hahaha, "kolega się zesrał i śmierdzi" Mistrz :D