#m0IeM

Wiem, że znęcanie się nad zwierzętami jest niestety bardzo częste. Ale cóż, to co stało się kilka miesięcy temu, przechodzi same siebie.

Zaczęło się od tego, że do domu naprzeciwko mojego bloku, wprowadziła się kobieta z córką, która po gimnazjum siedzi w domu.
Przygarnęły psa ze schroniska. Dość duży, naprawdę sympatyczny psiak. Dał się pogłaskać i ogólnie był bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi.
Niestety, trafił do złego domu. Kobieta nie karmiła go, nie dawała mu pić, trzymała go POD BALKONEM tuż obok garażu. Biedak zmarznięty siedział pod balkonem, bez kojca, koca, BUDY!

Postanowiliśmy coś z tym zrobić. Moja sąsiadka z naprzeciwka, która sama jest właścicielką Labradora, opiekowała się pieskiem ze schroniska. Dała mu kojec, koc oraz karmiła go i poiła, mimo, że nie był on jej.
Kiedy wracałam do domu, postanowiłam dać jeść temu pieskowi. Wyciągnęłam kawałek mięsa i podałam mu. On zjadł to i co najlepsze, teściowa właścicielki psa, mieszkająca w moim bloku, zaczęła mnie wyzywać od gówniar, niewychowanych i innych takich. Odpowiedziałam jej śmiechem. Stara baba, która kazała mi wypier***** kiedy miałam 7 lat spod bloku. Istny babsztyl.

W sprawę wkroczyła policja, opieka zwierzęca i inni. Cóż, paniusi w domku nie było, więc przyjeżdżali kilka dni z rzędu, aż raczyła wrócić do domu. Dodam, że potrafiła wyjechać na tydzień i zostawić psa bez opieki.
Kobieta była oburzona tym, że OSOBY Z MOJEGO BLOKU RACZYŁY WEZWAĆ POLICJĘ, jak tak można?! Nikt i tak nie miał do niej szacunku.

Na szczęście piesek znalazł inny kochający dom, a kobieta bez serca wyprowadziła się.
Tylko czekałam na tę chwilę, kiedy w końcu zejdzie mi z oczu. Nie wiem co teraz się z nią dzieje, oby cierpiała tak jak ten biedny pies, na dworze, bez jedzenia i picia, moknąc na deszczu.
AzucarMoreno Odpowiedz

Szkoda psa, ale ta historia ani nie jest oryginalna ani anonimowa ani jest wyznaniem.

ToTylkoJa90

Dokładnie tak. Ale zapewne dostanie się na główną, bo jest o piesku.

ToTylkoJa90

I takie miało być.

GeddyLee

Cat fight!
*łapie popcorn*

ToTylkoJa90

Nie prowadzę dyskusji w tak prostacki sposób, wybacz. Poza tym, nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Miłego dnia.

OMBoze

Bądźmy szczerzy, jak większość "wyznań" tutaj.

ToTylkoJa90

Po pierwsze, nie wiem o jakie orgie Ci chodzi. Po drugie, co Cię to obchodzi i jaki to ma związek z tym wyzwaniem?

Vulneraverunt

Tak się uśmiałam że aż się ob smarkałam.
@Etanolassodu z ciebie, co cię do cholery obchodzi cudze życie prywatne, jakie by ono nie było, tym bardziej, osoby której w życiu na oczy nie widziałaś? XD

AzucarMoreno

@RickForrester zazwyczaj ci, którzy najmniej wiedzą najbardziej się mądrzą.

Kobi

A niby to "wyznajemy" jest gorsza strona.. Patrzę tu i stwierdzam że jesteście gorsi.

Kropka3010 Odpowiedz

Biedny psiak, ale
A) co w tym anonimowego?
B) To nic nowego
C) "same siebie" [*]

anonimowyandrzej

Poproszę o telefon do przyjaciela

Gro9

A - a znasz autorkę ?
B - gwałt to też nic nowego - zdarzają sie od wieków - i co mamy je przestać piętnować i zwalczać ?
C - Jawohl mein gramar-nazi fuuuurer !!!

ogienek Odpowiedz

Po mojemu, każdy kto krzywdzi zwierzę (w taki czy inny sposób) powinien przeżyć DOKŁADNIE to samo.

GeddyLee Odpowiedz

Psy są przyzwyczajone do zimna.

GeddyLee

mówię o dużych psach
(no chyba że mi się coś pomieszało xd)

ToTylkoJa90

O cholera, ciekawe jak sobie radzą psy rasy Husky? :D :D :D

Zawsze mnie zastanawia, po co w ogóle się wypowiadać, jeśli nie posiada się jakiejkolwiek wiedzy?

ToTylkoJa90

Napisałaś, że "pies nie powienien być na dworze, bez budy w -3 stopniach." Nie widzę tu informacji o długości jego sierści. Naucz się klarownie wyrażać opinie, bo to nie pierwsza tego typu sytuacja. Ale tak to bywa, gdy ktoś się skupia na wyciąganiu argumentów ad personam, zamiast na merytoryce.

ToTylkoJa90

Tak, Twój błąd, więc nie radź mi czytać komentarza, skoro sama zauważyłaś, że niepoprawnie go sformułowałaś.

ToTylkoJa90

Ależ przeczytałam. Mogę to zrobić milion razy, Twój błąd nie zniknie. Żegnam, bo nie mam czasu na bezcelowe przepychanki.

ToTylkoJa90

Wytłumaczę Ci to łopatologicznie, bo widzę, że dzieli nas przepaść intelektualna. Jeśli nie potrafisz sklecić dwóch zdań tak, by KAŻDY rozmówca ŁATWO je zrozumiał, odpuść sobie wypowiadanie się. Nikt nie ma obowiązku milion razy czytać Twych wypocin. Owszem, zrozumiałam o co Ci chodzi, ale mam dość tego, w jaki sposób konstruujesz zdania.

Vulneraverunt

@Etanolansodu:
- nie każda chihuahua dobrze znosi ubranka, tak jak i inne małe czy duże pieski z króciutką sierścią. Z moich (MOICH) doświadczeń wynika, że większość ubierania nie lubi i je to po prostu unieszczęśliwia. Mój piesek taki był, trząsł się jak galareta, ale był szczęśliwy i hasał w zimie tak samo jak w lecie.
- Żaden pies nie powinien być na stałe na dworze bez budy, nie ważne w jakiej temperaturze i jakiej długości ma sierść. Jednocześnie nie każdy pies do budy wejdzie.

Flak

az sciagnelam aplikacje tak sie wkurwilam. Ludzie, czy wy na prawde jestescie jak glupi, czy po prostu udajecie? Jasne, psy sa przystosowane do zimna. ALE nie jak sa przywiazane i na deszczu. Ruch miesni wywoluje cieplo, nawet Husky na mrozie zamarznie jak nie moze sie swobodnie poruszac. + te zwierzeta nie sa tak przystosowane do zimna jak niektorym sie wydaje. Husky jak na przyklad wilki ogrzewaja sie nawzajem, trzymaja sie w stadzie. Pies na wolnosci znajdzie sobie schronienie, przywiazany nie. Wyjdzcie sobie w zime na dwor w kurtce kiedy pada i siedzcie w miejscu, sprawdzcie jak to jest. ;)

ZbieramGuziki Odpowiedz

Zczailiście że autor tego wyznania jest m0leM??

Lunathiel Odpowiedz

Zastanawia mnie jedna rzecz: co mają w głowach tacy ludzie, kiedy przygarniają zwierzę? Przecież to nie jest taka prosta sprawa. Skądś tego psa trzeba wziąć. W schroniskach nie rozdaje się zwierząt od tak, byle komu i byle rozdać - są formularze, podpisy, czasem drobne opłaty, bywają (i może szkoda, że nie zawsze) wizyty kontrolne po adopcji. A nawet jeśli nie byłoby to schronisko, tylko, nie wiem, jakaś hodowla, znajomi itp, to nie jest to przedsięwzięcie do wykonania w godzinkę. Ktoś taki musi normalnie, tak jak każdy przebyć całą tę drogę: najpierw w ogóle wpaść na pomysł, że chce psa, potem jakiegoś znaleźć, wybrać, a później zdecydować "tak, chcę psa, konkretnie tego". No i teraz pytanie zasadnicze. JAK można tej decyzji nie wiązać automatycznie z myślą "tak, będę żyć z tym psem przez kilkanaście lat, dam mu schronienie, będę za niego odpowiadać i będę go karmić"? :|

GrazynaPiczkas Odpowiedz

Zeby tak ludzie byli bardziej zaangazowani w nauki Kosciola jak losem tego pieska

GuessTheSong Odpowiedz

Nobody's giving it up, everybody's living it up (yeah yeah)
Everybody's living it up
Let's turn it on, turn it on, yeah
Dancing dancing dancing dancing

DarkPsychopathII Odpowiedz

To tylko pies i do tego nie twój... Nie nawidzę ludzi, którzy się wp*erdalają w nie swoje sprawy.... Kup własnego psa i go dobrze traktuj jak masz taką ochotę, ale nie zmuszaj do tego innych

Dodaj anonimowe wyznanie