#mUhqi
Po przejściu całego sklepu, postanowiłam wybrać się po upatrzoną rzecz, jednak moim oczom ukazałam się widok "madki" siedzącej na stole z wystawionymi koszulkami, która bez skrępowania karmiła swoje dziecko. Ja rozumiem, że dziecko mogło płakać, być głodne, ale sytuacja miała miejsce w galerii handlowej w której jest co najmniej 5 pokoi dla matki z dzieckiem.
Bluzki nie kupiłam, bo to właśnie na niej madka siedziała, a obsługa sklepu zachowywała się, jakby nic się nie stało.
Bo przecież dzióbasek brajanek umarłby z głodu, zanim madka by doczłapała do pokoju matki z dzieckiem. To jest jedna z rzeczy której ni jak nie ogarniesz.
Jeżeli nie ma takiego miejsca to zawsze może usiąść na ławce w holu i zakryć gówniaka chustą, tak by nic nie było widać.
A spróbuj coś takiej madce wspomnieć o chuście do karmienia. Zaraz się Ciebie zapyta, czy Ty też zakrywasz się chustą jak jesz.
Czy tylko ja nie spotkałam jeszcze się nigdy z taką sytuacją?
Ja niestety spotykam za często. Niby mieszkam w jednym z największych miast Polski, gdzie faktycznie jest masa miejsc na karmiących matek, a i tak znajdują się madki, które potrafią wywalić cyca 5 metrów od (całkowicie pustej) strefy dla matek z dziećmi.
Mieszkając jakoś czas w znanym kurorcie, gdzie ludzi w sezonie jest pełno. Raz widziałam kobietę karmiąca dziecko, i to tylko dlatego, że musiałam przejść koło niej, bo ludzie na deptaku, to jak święte krowy rozwaleni na całej szerokości
Przez wszystkie wyznania o madkach karmiących piersią sama boję się to robić publicznie chociaż zawsze zakrywalam się jak tylko mogłam ;-;
Bo przez pojedyncze sytuację, gdy ktoś robił to ostentacyjnie, ludziom odwaliło, i nie są w stanie odróżnić najdrobniejszego odstępstwa od ideału (np. użycia tylko chusty przez brak specjalnych pokoi w okolicy), od ostentacyjnej chamówy.
Masie ludzi w ten sposób odwaliło, i przestali rozumieć, że matki z dziećmi też są ludźmi, i może się raz na jakiś czas zdarzyć drobny błąd, jak zapomnienie chusty, nie zdążenie znaleźć pokoju do tego, itd. Nawet, jak widzą, że kobieta jest sytuacją zawstydzona i stara się jak najmniej ludzi na to narażać.
Jak jej było za daleko do pokoju matki z dzieckiem to chociaż mogła iść do przymierzalni, a nie wywalać cyca na środku sklepu...
Nie rozumiem po co narzekasz. Nie można powiedzieć osobie żeby się przesunęła? Ludzie się stają coraz bardziej delikatni.
Na chamstwo i bezwstydność madki?
normalną rzeczą jest karmienie dziecka więc dlaczego się przywalasz?
Ja już nawet nie komentuje. Brak mi słów na takie krowy dojne.
A co obsługa mogła zrobić ? Matka Polka to dzięki feministkom święta krowa której nie można zwrócić uwagi nawet jakby nasrała na środku sklepu, powtykała w TO zapałki i ogłosiła że teraz Jeżyk tu rządzi. Jakby jej zwrócili jakąkolwiek uwagę to potem byłaby gównoburza w internetach.
@Gro9 dobra, myślałam wcześniej (kiedy napisałeś inny seksistowski komentarz), że to taka jednorazowa mizognistyczna opinia, ale nie, ty serio jesteś typowym samcem alfa.
Większość ma dość matek, ewentualna gównoburza uderzyłaby mocniej właśnie w nie.
Pracownik moze za coś takiego polecieć z roboty bo firma nie będzie chciała smrodu, mało który pracodawca staje za swoimi pracownikami, niestety.
Etanolansodu Po pierwsze co to znaczy ,,polityczki''? Jak już się udzielasz w dyskusji to używaj poprawnego języka, albo nie wypowiadaj się w ogóle. I zanim powiesz, że się czepiam- nie tak dawno wyśmiewałaś osoby, które zwracały ci uwagę, że Kościół Katolicki piszemy z dużej litery. Nie dość, że nawet tego nie sprawdziłaś, to dalej szłaś w zaparte- bardzo dojrzale.
Po drugie ogólnie nie można obrażać ludzi. Zamiast mówić, że ktoś jest głupi można powiedzieć, że według ciebie to co robi, mówi ta osoba jest według ciebie głupie.
Po trzecie nie myl feministek, z osobami które się za nie podają. To tak jak było tutaj kiedyś wyznanie chłopaka, który opowiadał że był skinheadem. Z tym, że jedyne co go z nimi łączyło to ubiór. Jeśli ktoś nazywa się feministką, a obraża inne kobiety za ich wybory życiowe, to nią nie jest.
Naprawdę ci współczuję etanolan, szczerze. Fakt, że miałaś chłopaka w wieku 12 lat podczas gdy on miał 16 i nikt nie zareagował musiał ci jakoś namieszać w głowie. Mam nadzieję, że jak już dojrzejesz to dostrzeżesz, że nie było to normalne. Jesteś jeszcze dzieckiem, masz 17 lat. Mam szczerą nadzieję, że ktoś ci pomoże w tej trudnej sytuacji.