Nienawidzę jeść u mojej babci. Nie gotuje źle, ale kompletnie nie potrafi myć naczyń. Odkąd pamiętam, kiedy u niej przebywałam, dostawałam widelce oblepione kawałkami jedzenia z wczoraj, obiad był bogaty o sos z innego dnia i inne obrzydliwe rzeczy. Będąc starsza, przestałam jeść, gdy byłam u niej w gościach. Łamało jej to serce, bo „ale jak to, umrzesz z głodu, taki dobry obiadek zrobiłam!”. Zawsze po kryjomu starałam się chociaż umyć ten widelec, ale problem pojawił się wtedy, kiedy odkryłam, że u mojej babci nie ma płynu do naczyń. Jakiś czas później podejrzałam, że wszystkie naczynia, sztućce myje ona pod zwykłą wodą, jedynie płucząc, a czasem jeszcze przecierając palcami. Najgorsze, że czasami, gdy babcia nie widziała, mój dziadek dawał psom talerze do wylizania, a ona potem nieświadoma jedynie je przepłukiwała. Wstydziłam i nadal się wstydzę zwrócić jej uwagę, bo znając życie, uzna, że to nic takiego i przesadzam.
Do dzisiaj nie potrafię zjeść u babci, bo mam uraz do jej kuchni. Najgorsze jest to, że mój ojciec nabył po niej te zdolności i jego mycie naczyń wygląda w taki sam sposób, a później ja muszę wszystko od nowa szorować. To wszystko ma jeszcze jeden skutek – ciężko mi zjeść u kogoś, bo od razu wyobrażam sobie widok mojej babci, która obślinione, brudne naczynia płucze słabo płynącą wodą i boję się, że ten ktoś robi tak samo...
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie rozumiem jak można być takim obleśnym brudasem. To wyraz braku szacunku do gości aby podać im jedzenie na brudnych talerzach. Moja kuzynka nie ma nawet trzydziechy a robi tak samo. Też się boi płynu do naczyń. Dziwne, że se męża znalazła. Nie wiem czy brud to jego fetysz czy może desperat... W sumie gościu jest totalnie nieatrakcyjny z wyglądu.
Z tego co zauważyłem to dla Ciebie każdy facet jest nieatrakcyjny. Może kuzynka robi mu z hvja śmigło i to zadecydowało przy wyborze. A ona sprząta tak jak się nauczyła (bądź nie nauczyła) w dzieciństwie a potem nie nadrobiła braków.
Wolisz przez cały czas babci sprawiać przykrość i się sama zadręczać, niż raz powiedzieć, że nie lubisz jeść w brudnych naczyniach?
Moja nieżyjąca już babcia jak przychodziła do nas do domu, to próbowała rywalizować ze zmywarką. Pilnowała nas na przykład przez tydzień jak rodzice wyjeżdżali i nigdy nic nie wkładała do zmywarki, a jak my coś wkładaliśmy, to często wyciągała, bo "szkoda to puszczać, ona umyje". I nie szło przetłumaczyć, że zmywarka myje znacznie oszczędniej i dokładniej, a w dodatku jak już coś sobie do tej zmywarki odciekło z talerza, który ona potem wyjęła i zmywarka nie poszła, to po paru dniach z tej zmywarki zwyczajnie śmierdziało. Noże znajdowałam ubrudzone nutellą na suszarce, bo wzrok u babci już nie działał najlepiej, ale ze zmywarką walczyla do samego końca 😅