#nHd7G

Od zawsze miałam trądzik, ale nie zwracałam na to uwagi. Problem zaczął się, kiedy rozpoczęłam 3 klasę gimnazjum. Moja twarz zmieniła się nie do poznania. Po nawet najmniejszej kroście zostawały mi blizny. Bolała mnie cała twarz. Oczywiście leczyłam się u dermatologa, dbałam o higienę twarzy na każdym kroku i jadłam zdrowo. Jednak, kto doświadczył prawidzwego trądziku, ten wie, że dieta czy higiena tak naprawdę nie zmieniają nic. Trułam się lekami, wydałam tysiące na maści, kremy. Nic. Do tego każdy dołował mnie pytaniami. Ludzie pokazywali mnie palcami na ulicy, nawet śmiali się prosto w twarz. W szkole każdą przerwę spędzałam zamknięta w toalecie. Pierwszy rok zmienił moje nastawienie o 180 stopni.

I stało się. Wpadłam w depresję w wieku 16 lat. Nienawiść do siebie, początki anoreksji. Nie mogłam normalnie spać. Nie jadłam. Budziłam się z płaczem, bo tak naprawdę chciałam umrzeć.Już wcześniej bywałam trochę aspołeczną duszą, ale wtedy odrzuciłam od siebie nawet przyjaciół. Właściwie płakałam cały czas. Nic mnie nie cieszyło, straciłam zainteresowania, hobby. Szkodziłam swojemu zdrowiu. Moim marzeniem była śmierć. Rodzice myśleli, że po prostu martwię się twarzą, a inni przecież mają poważniejsze problemy i mam nie wymyślać. Aż przyszedł dzień, kiedy wykrzyczałam im wszystko i że jeśli niczego nie zrobią, to się zabiję.

Dziś minęło dokładnie 6 lat od mojej pierwszej wizyty u psychiatry. Jestem zdrowa, pragnę żyć i żałuję, że straciłam tyle czasu, te najlepsze lata. Po co to piszę? Żeby przekazać innym chorym: Nie bójcie się prosić o pomoc. A do reszty: problemy, które dla was mogą się wydawać śmieszne, dla kogoś mogą być śmiertelną trucizną, więc zastanówcie się dwa razy, zanim wyśmiejecie drugiego człowieka.
xxsweety Odpowiedz

I ty jestes osoba mogąca powiedzieć ze wiesz coś na ten temat z własnego doświadczenia. Ten apel jest naprawdę cudowny i przywróci nadzieję tym którzy jej już nie maja. Tak a ludzi bywają podali i nie patrząc na charakter człowieka leczą swoje kompleksy wysmiewaniem czegoś na

xxsweety

Przepraszam za niedkononczenie :*
na co wysmiewank nie maja najczęściej wpływu. Pozdrawiam cieplutko ??

Jaaaaaaaaaaak Odpowiedz

Rozumiem Cie bardzo dobrze. Ja tezzachorowalam. Miałam bulimie, schudłam bardzo. Zaczęło się w podstawówce kiedy usłyszałam kilka razy, że jestem gruba..od koleżanki, że jestem swinia :( Rany zostały do dziś.na wizytę u psychologa namówił mnie mój obecny narzeczony.niestety trafiłam na nieodpowiedniego pana, który zniechęcil mnie do terapii. Wyszłam z problemu sama,dzięki facetowi, który był przy mnie i powtarza ciągle jaka jestem piękną i nieważne czy będę gruba i tak będzie mnie kochał. Dzięki niemu jestem szczęśliwa.

mirabel98

To wspaniale!
Ja sama poznałam takiego mężczyznę i każdej kobiecie życzę takiej osoby na swojej drodze! ?

asik852 Odpowiedz

Wiem co przeżywasz ja mam inny problem odstające uszy całe dzieciństwo byłam wyśmiewana w liceum to samo! Rodzice wmawiali mi ,że wymyślam dziś mam 30 lat trzy dni temu zrobiłam sobie operację odstających uszu i gdy rodzice zobaczyli moją radość i zmianę w zachowaniu postanowili mi sfinansować operację! Mimo , że teraz mam głowę w opatrunkach w lustro patrzę uśmiechnięta i na nowo chce mi się żyć ?

kupa71123 Odpowiedz

Cierpię na depresję od jakiegoś roku. Zawsze bałam się szukać pomocy i zawsze tłumaczyłam sobie, że to nic nie da i że i tak nie będzie mi się chciało. Od dawna nie mam ochoty żyć, od dawna jestem przeważnie zamknięta w swoich czterech ścianach, jednak od jakichś 3 miesięcy jest inaczej. Nie chciało mi się żyć już wcześniej, ale dopiero od jakiegoś czasu samo istnienie sprawia mi aż taki wewnętrzny ból. Każdy dzień jest dla mnie czymś okropnym. U psychiatry wizytę mam dopiero za tydzień a psycholog powiedział mi, że moja terapia będzie trwała prawdopodobnie minimum dwa lata. Boję się, że nie wytrzymam tyle czasu, że zanim leki i terapia zaczną działać, będę już innym i zdecydowanie bardziej wyniszczonym psychicznie człowiekiem. Twoje wyznanie może nie przywróciło mi nadziei ale chociaż na chwilkę trochę podniosło na duchu. Dziękuję

DianaJudyta

Każda terapia trwa lata. Leczenie depresji nie jest łatwe, ale warto, naprawdę :)

gruba06146 Odpowiedz

Też mam okropny trądzik. Przez pierwsze parę lat to były małe krosteczkie, ale przez ostatni rok mój wiek młodzieńczy pokazł na co go stać. Na twarzy miałam okropne czerwne plamy. Niczym nie dało się tego zamaskować. Na szczęście nikt nie eytykał mi że jestem przyszczata. Ostatnio zaczęłam stosować mowe leki od zupełnie nowego lekarza i działają. Moja twarz jest o wiele lepsza.

nata

To bardzo zazdroszczę. Ja wypróbowałam już cały rossmann i aptekę aż w końcu poszłam do dermatologa. Od niego też nie działają. Mam nadzieję, że da mi nowe. I do tego jeszcze koleżanka, wmawiająca mi, że to moja wina, bo się maluję. Co jest najśmieszniejsze, ona używa tego samego fluidu bb co ja...

rozpusta

nata, może problem z hormonami;
u mnie zadziałało dopiero, jak (!) przestałam stosować wszystkie leki anty-acne. Parę lat masakrowałam skórę takimi super ostrymi maściami, trcohę pomagało, szybciej się goiło ale ciągle pojawiały się nowe wypryski. Któregoś dnia mój "ulubiony" środek, który przynosił największe rezultaty został wycofany z apteki, bo był za mocny, miał jakiś steryd czy coś tam. Chwilowo nie wiedziałam, czego używać i tylko smarowałam kremem nawilżającym. Po miesiącu byłam prawie gładka, a dzisiaj już nawet nie pamiętam jak wtedy wyglądałam :)

Acidelion Odpowiedz

Podziwiam Ciebie za to, że odważyłaś się powiedzieć to ja mam depresje od czasu jak skończyłem 11 lat i ciągle omijam ten temat. :(

jabuszko Odpowiedz

Ja też zmagam się z problemami z psychiką od... 12 lat. Co jakiś czas nachodzi mnie myśl, żeby zgłosić się po pomoc do psychiatry, ale jakoś wciąż nie mogę się na to zdecydować. Boję się, że okaże się, że medycyna jest w moim przypadku bezradna, bo tak naprawdę nie jestem chora, tylko po prostu mam taki charakter, albo wręcz przeciwnie - będą mnie chcieli zamknąć w szpitalu. Obawiam się też, że nawet jeśli rozpoczęłabym leczenie to to już nic nie zmieni, bo sprawy zaszły za daleko. W rodzinie też za dużego wsparcia nie mam, bo oni nie widzą przyczyny, tylko skutki - że jestem wycofana, że jestem dziwakiem, że wszystko mnie denerwuje i każą mi się zmienić. I tak sobie egzystuję, bo życiem ciężko to nazwać.

DoctorWho Odpowiedz

Mam podobnie. Depresja z powodu odrzucenia i bycia popychadłem w gimnazjum. Do tego doszła kiepska sytuacja w domu i totalny brak wsparcia. Tylko, że ja nie byłam u psychologa czy psychiatry, bo na każdą taką prośbę rodzice reagowali oburzeniem lub śmiechem. A dzisiaj mam 22 lata i czuje się jak inwalida życiowy. Mam depresję, panicznie boje się ludzi, mam tiki nerwowe i poczucie, że nikomu nie jestem potrzebna i nigdzie nie pasuje. I podpisuje się rękami i nogami pod apelem: Ludzie, nie wiecie wszystkiego o wszystkich. Są osoby wrażliwe, o słabej psychice, ciężkiej sytuacji w domu, mających dużo złych wspomnień i doświadczeń.. Słowa ranią, zaczepki bolą, głupie kawały śmieszą tylko oprawce. Pomyślcie zanim sprawicie komuś przykrość, bo możecie go ściągnąć na dno.

lilicik Odpowiedz

U mnie zaczęło sie podobnie. Trochę wyzwisk, a ja jako niestabilna nastolatka postanowiłam, że zacznę się odchudzać. Taa.. i skończyłam 20 kilo chudsza, z depresją, początkami anoreksjii, czasem objawami bulimii, z samookaleczaniem. Przyjaciele każdego dnia pytali co jadłam. Co miałam im powiedzieć? W sumie zjadłam kanapkę, ale ją zwymiotowałam? Kłamałam, codziennie. Brat, w wieku 7 lat, gdy już zasiadałam do obiadu patrzył czy jem. Nigdy nie udałam się z tym do psychologa, ale żałuję. Dzisiaj czasem to wraca, potrafię kilka dni nie jeść mieć gorszy humor, a potem znowu na pół roku zapomnieć. Choć prawda jest taka, że czuję że to wraca.. Więc apel, naprawdę proście o pomoc w takich sytuacjach, zwalczenie takich rzeczy samemu nie jest żadnym rozwiązaniem, choć może to tylko w moim przypadku.

DianaJudyta

a ja mam apel do Ciebie - idź do psychologa. Nie ignoruj tego, zwłaszcza teraz.

lilicik

@DianaJudyta boję się tego co tam usłyszę, jakoś nie potrafię się do tego zebrać..

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Rozumiem to doskonale, sama mam 25 lat, próbę samobójczą za sobą i koszmarną depresję. Mam męża, rodzinę, przyjaciół ale i tak nikt nie potrafi mnie zrozumieć. Mam wszystko, nie muszę myśleć o kasie, ale żyje mi się ciężko. Depresja jest czymś strasznym i może dosięgnąć każdego.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie