#nsES8

Zdarzenie miało miejsce na początku wakacji. Koniec szkoły, więc człowiek chciał zaszaleć. Miałam wówczas 16 lat. Czasy były takie, że telefonów komórkowych nie posiadał każdy. Ale do sedna.

Pewnego wieczora z ekipą się zgadaliśmy na wielkie ognisko. Każdy ze swoim prowiantem i piciem. Ja z moimi przyjaciółkami postanowiłyśmy, że zarobimy same na szaleństwo. Stwierdziłyśmy, że pójdziemy na jagody do lasu, nazbieramy po pełnym wiaderku i sprzedamy na skupie, a kilogram jagód dobrze wtedy stał.

Wczesnym rankiem wyruszyłyśmy. Pół dnia zbierania. Szczęśliwe, umorusane jagodami, zmęczone i pogryzione przez komary wracamy do domu ze swoim urobkiem, w myślach jedząc już kiełbaskę z ogniska i popijając zimnym piwkiem. Aż nagle na skraju lasu słyszymy chrachanie... przed nami dzika locha z małymi, z dala widać, że nie w pokojowych zamiarach, zmierza wprost na nas.
My ze strachu porzucałyśmy wiadra i niewiele myśląc wdrapujemy się na drzewo, w takim szoku byłyśmy, że wlazłyśmy na bardzo wysokie drzewo bardzo wysoko. I żadna ze strachu nie chce zejść. I tak siedzimy zapłakane bite 2 godziny, dzwoni telefon (fakt, że byłyśmy bardzo wysoko, to i był zasięg) - rodzice jednej z koleżanek zaczęli się martwić. Opowiedziała naszą historię.
Nie minęła godzina - słyszymy wycie syren. Rodzice zawiadomili Ochotniczą Straż Pożarną, żeby nad ściągnęli.
Wstyd nieziemski, bo sami młodzi chłopcy, do tego mega przystojni, najpierw stoją i się brechtają, po czym nas z tego drzewa zdejmują.
Finał tej historii jest taki, że byłyśmy w lokalnej gazecie, wieczór spędziłyśmy na opatrywaniu otarć oraz ze cztery lata nabijali się z nas na wsi. Więcej do lasu nie poszłyśmy...
A teraz tą historią raczymy nasze rodziny, żeby się było się z czego pośmiać :)
lovemom Odpowiedz

Będzie co wnukom opowiadać! 😀

Jaszczur1337 Odpowiedz

A jagody przetrwały spotkanie z dzikiem?

ZawszeAnonimowy

pewnie wzial jedno wiadro na jeden rog drugie na drugi i poszedl nakarmic mlode (poszla)

Jasnosiwa

To tak jak z tym plecakiem z lejeniem :D Chyba, że to nie tu było, to przepraszam XD

IzaAnoreczka

Pewnie wziął/ęła i na rynku opchnął/ęła

KillYourself

Z Jeleniem i plecakiem było tu :>
A to jest jakaś inna stronę że pomyślałas że nie stąd? :<

KawasakiNinja

@ZawszeAnonimowy dzik z rogami?

Jasnosiwa

@KillYourself nie, ale jestem harcerką, stąd to przypuszczenie, bo być może kiedyś mi to ktoś opowiadał :P

DisposableMe

Sprzedał i poszedł na grilla.

ZawszeAnonimowy

chodziło mi o kły***

Herbatkalove

Skoro napisała, że rzuciły te jagody to myślę, że się wysypały ;-)

Bura1988 Odpowiedz

W wakacje właśnie zbieraniem jagód zarabiałam na zeszyty, książki i nowe ubrania do szkoły. Mimo wszystko fajne czasy. :) Teraz gdy słyszę "nie chce mi się" od 14 letniej siostry mówię, że nie wie co traci. :)

prysznic Odpowiedz

A co z jagodami? :P

JestemKimJestem

Myślałem, że finał będzie taki, że locha wraz z młodymi zje 2 litry jagód xD

Arbuz1234 Odpowiedz

Skoro ci strażacy przystojni i młodzi, to było się za nich brać!

Accio Odpowiedz

Co za zbieg okoliczności! Ja wczoraj natknęłam się na dziki (nie wiem czy miały warchlaki, ale pora roku by na to wskazywała). Boże, ależ sp*erniczałam pod tą górkę!

PannaLukrecja Odpowiedz

Skoro miałyście telefon, to nie moglyście same zadzownić po pomoc?

Mayoko

Podczas stresu nie myśli się racjonalnie. Pomijając, ze może na początku bały się puścić drzewa.

JaneUmbridge

W stresie mogły nie pamiętać numerów alarmowych,albo nie wiedziały do kogo zadzwonić skoro były to czasy w których nie każdy posiadał telefon

Vstorm Odpowiedz

Ja przez tyle lat mieszkam bardzo blisko lasu, codziennie w nim spaceruję i jeszcze nigdy dzika nie widziałem na oczy. A mieszkam na wsi. Owszem są sarenki, zające i inne zwierzaki. Natomiast u mojego wujka nad morzem, rano do śmietników przeważnie przychodzi po parę dzików żreć odpadki. Mają też niedaleko las. Dziwne to trochę.

Halusia

W Katowicach na obrzeżach jest mały lasek, a obok niego skrzyżowanie. Nie raz zdarzało się, że przy czerwonym świetle między samochodami dziki popinkalały :D

Olixx

Kostuchna? :D
Tam zawsze pełno tego łazi :D

NiePoruchasz Odpowiedz

"kto spotyka w lesie dzika ten na drzewo zaraz zmyka" Pan Kleks się nie mylił 😂

Odpowiedz

Co do jagód, zostały podeptane pod czas akcji ratunkowej. Jeśli chodzi o telefon, koleżanka nie miała nic na koncie:-)

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie