Od roku szukałam pracy, jestem osobą małoletnią, która uczy się zdalnie, więc chciałam podjąć pracę wcześniej. Wiedziałam, że będzie to trudne ze względu na mój wiek. Przez cały rok słyszałam w domu, że się nie staram o pracę, że robię wszystko, by siedzieć cały czas w domu, gdy tak naprawdę całymi dniami przeglądałam ogłoszenia o pracę i jeździłam pytać po sklepach itp. Dzięki znajomościom udało mi się znaleźć pracę sezonową na sprzedawaniu zabawek i lodów dzieciom. Tylko że jest pewien problem... jestem tam codziennie, bez żadnego dnia przerwy, a zarabiam marne 20 zł na godzinę. I owszem, chciałam pracę, ale czy to jest okej, że chodzę codziennie do pracy, przesiaduję tam większość dnia, a na koniec miesiąca nawet 4 tys. nie dostanę? Do tego moja matka oczekuje ode mnie, że połowę wypłaty jej oddam, bo ona nie chce chodzić do pracy, więc ja mogę opłacać rachunki. A ja po prostu chcę uzbierać na wymarzone prawo jazdy i samochód.
Dodaj anonimowe wyznanie
Czekaj, jesteś nieletnia i pracujesz dorywczo? A rodzice sępią od ciebie kasę? Idź ich zgłoś do opieki społecznej, bo to oni mają cię obowiązek utrzymywać.
Praca 7 dni w tygodniu nie jest OK. Minimalna jest obecnie 31 zł. W twoim wieku nie masz podatku pit, więc powinnaś mieć tyle na ręke. Mając dwa dni wolne w tygodniu powinnaś zarabiać 5000zł. Szukaj dalej, obecnie pracę powinno się dać znaleźć relatywnie łatwo, tym bardziej, że masz już jakieś doświadczenie
Minimalna 31.40 tylko na umowie zlecenie dla osób uczących się, wtedy brutto równa się netto.
W przypadku umowy o pracę minimalna to 23.60
W tym tempie uzbierasz na kurs prawa jazdy w 2-3 miesiące, oddajac pół wypłaty mamie. Samochód zajmie trochę dłużej, ale samo prawo jazdy otworzy Ci trochę więcej możliwości. Możesz zostać np kierowca w pizzerii. Czy takie zarobki są ok? Nie masz żadnych kompetencji, pracę mógłby wykonywać praktycznie każdy, biorąc pod uwagę jak ciężko było ją znaleźć to chyba lepiej zarabiać 20 zł za godzinę niz nic nie zarabiać? Postawa mamy bardzo słaba, możesz przed nią udawać, że zarabiasz mniej albo że Ci w ogóle nie zapłacili. Generalnie, poza tymi rachunkami, przynajmniej reszty kosztów utrzymania nie masz na sobie, wiec jesteś i tak w lepszej sytuacji niż wielu dorosłych ludzi na minimalnej. Jak liczysz na lepsze zarobki, to naucz się robić coś wartościowego pod kątem rynku pracy
Przez takie podejście, które prezentujesz właśnie potem Januszexy oferują stawki poniżej minimalnej, bo ludzie sobie na to pozwalają. Jasne, że lepiej zarabiać 20 złotych za godzinę, niż 0, natomiast jest to niezgodne z prawem. Gdyby ludzie nie pozwalali się w taki sposób traktować i w przypadku prób nielegalnych praktyk wobec nich informowali PIP, to szybciutko Janusze biznesu nauczyliby się, że nie warto wykorzystywać pracowników.