#pXv6e
Niekoniecznie chciałam, żeby oglądał mnie tak jak mnie stworzył, więc jako mądre i zaradne dziecko stwierdziłam, że wystarczy myśleć o czymś nudnym. Uznałam, że wtedy uzna mnie za mało ciekawą i zwyczajnie niegodną jego uwagi.
Przez jakiś czas, jak tylko zbliżała się sytuacja, w której chciałam się obejść bez widowni, powtarzałam sobie w głowie ostatnią lekcję polskiego.
Nie wiem, czy uwolniłam się tym od wszechobecnego podglądacza, ale przynajmniej nie musiałam uczyć się na sprawdziany.
też tak myślałam ;/ co prawda nie w podstawówce, ale jako bardzo małe dziecko... tłumaczyłam sobie, że jest tylu ludzi na świecie i na pewno ktoś w tej chwili robi ciekawsze rzeczy, więc na pewno Bóg przygląda się jemu a nie mnie...
Nam katechetka powiedziała, że ma taką moc, że widzi każdego jednego w tym samym czasie. Wmawianie sobie że jest się zbyt nudnym nie pomagało więc.
Nie znoszę takiego wpajania dzieciom, że ktoś/coś ich zawsze widzi, bez wyjątku w każdej sytuacji... Obojętnie, czy ma to być Bóg, Święty Mikołaj, czy ktokolwiek inny. Ja też się krępowałam przebierać, rozbierać, kąpać itp. Ma to WYMUSIĆ na dzieciach dobre zachowanie, kurczę no! Zamiast wytłumaczyć dzieciakowi, co jest dobre, co złe, to się go zwyczajnie czymś lub kimś straszy. Nie rozumiem takiej metody wychowawczej, po prostu nie rozumiem... Tak samo straszenie tym, że "jak nie będziesz grzeczny, to przyjdzie pan i cię zabierze", no cudownie, poczucie bezpieczeństwa na pierwszym miejscu! Mnie to w ogóle straszono kiedyś cyganami, jak widziałam kiedyś takiego cygana lub człowieka, który wyglądał jak cygan, co srałam pod siebie bojąc się, że mnie porwie, wywiezie i nie wiadomo, co się ze mną stanie. Brawo!
Bo niestety strach jest najskuteczniejsza metodą sterowania ludzmi :\
Przeciez to zaklada ich wiara. Wedlug cherzcijan bog zawsze i wszystko widzi. Rodzice po prostu przekazali to corce, a wy tu dopisujecie jakies kosmiczne teorie.
@Reddevil wg wiary katolickiej Bóg jest dobry i miłosierny i nie wolno nim straszyć! "Bozia Cie ukarze" to zdanie, które w przyszłości zniechęci dziecko do wiary.
PRZECZYTAJCIE JESZCZE RAZ PIERWSZY AKAPIT IDIOCI.
Gdzie tu jest cokolwiek o zastraszaniu? Gdzie tu jest cokolwiek o rodzicach? Tam nawet nie jest sprecyzowane, czy ktoś jej o tym powiedzial. Mogła się dowiedzieć z bajki, radia itd.
Ja przez to przez pewien okres bałam się wychodzić do toalety bo uważałam ciało za grzeszne i że Bóg patrzy na mnie wciąż i nie mogę podglądać siebie "tam na dole"... Dziękuję mamo!
@Reddevil a zdajesz sobie sprawę, że odpowiadamy tu na KOMENTARZ, w którym jest również napisane o zastraszaniu? Serio od razu trzeba wyzywać obcych ludzi od idiotów?
Ja myślałam, że jak jestem w domu to mnie nie widzi. Jak chciałam napsocić, zasłaniałam okna...
To mniej więcej jak z niektórymi muzłumanami. Piją w domach "bo Allah nie widzi" i uważają, że mogą
Ja będąc dzieckiem, kiedy siadalam na nocniczku, rozkladalam parasol żeby nikt mnie nie widział :)
Przyjemne z pożytecznym
Ja się załatwiałam przy zgaszonym świetle, żeby mnie nie widział.
Ja, gdy się o tym dowiedziałam, parsknęłam śmiechem. Już jako dziecko bawiło mnie, że ludzie mogą wierzyć w takie pierdoły.
Wszystkie dzieci w naszej wsi straszyli pijakiem o pseudonimie "Maniek bieda" dzieci nigdy go nie widzialy ale pamiętam balismy się go jak cholera. Rodzice używali haseł typu "Maniek bida idzie" i dzieci już byly w swoich łóżkach. Pewnego dnia bylam z koleżanką w sklepie i byl tam ON stary zniszczony pijanstwem dziadek podszedł do nas i mowi jestem Maniek bida a my w nogi koleżanka zgubiła buty przybieglysmy posikane bez butow rodzice juz nigdy nies straszli nas mankiem :)
Zdradzę tajemnice.. Boga nie ma hihihi
To, że nie jesteś katolikiem nie znaczy, że masz wpajać ludziom swoje poglądy.