#rOtw8

Kiedy muszę iść na zakupy razem z dzieckiem, karmię ją tuż przed wyjściem, żeby była spokojna, a najlepiej spała w wózku.
Tak i dziś byłyśmy ubrane do wyjścia, ja w staniku do karmienia (to taki stanik z odpinaną miseczką) i sukience do karmienia (z zamkami pozwalającymi odsłonić pierś). Kiedy mała zjadła, poprawiłam stanik, ale zamek sukienki się zaciął i nie dałam rady go zapiąć jedną ręką, drugą podtrzymując dziecko. Uznałam, że najpierw odłożę małą do wózka i wtedy bez problemu oburącz zapnę sukienkę. 
I oczywiście o tym zapomniałam...
Byłam w dwóch sklepach i aptece i dopiero po powrocie do domu zorientowałam się, że cały czas stanik wyzierał przez niezapięty zamek.
HansVanDanz Odpowiedz

Nie chodziłaś z nagą piersią na wierzchu. Raczej żadnej sensacji nie wzbudziłaś.

Sensacji nie, bardziej chodzi mi o niechlujny wygląd. Pierwsze miesiące po porodzie nie zwracałam na wygląd uwagi, ale powoli wracam do normy.

Alflen Odpowiedz

Na kobiety z dzieckiem w wózku ludzie w typie StaregoCapa raczej nie zwracają uwagi. A pozostali nawet jak coś zauważyli to nie widzieli w tym nic dziwnego.

Tak, młode matki mają taryfę ulgową w kwestii wyglądu.

Dodaj anonimowe wyznanie