#s0rXi
Dziś mam 19 lat i spełniło się to marzenie, złamałam nogę. W gimnazjum pewnie ucieszyłabym się z tego faktu, jednak dzisiaj nie jest mi wcale do śmiechu. Po pierwsze nie jestem traktowana jak księżniczka, po drugie nie mam pierwszeństwa w autobusie, a po trzecie szkołę już skończyłam. Samo wstanie z łóżka to mega wyczyn i graniczy z cudem, jest jak 45 minutowy trening z Chodakowską praktycznie nie do zrealizowania. Ale teraz już wiem, MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ ;)
Ja nie musiałam marzyć żeby coś sobie połamać...jestem taka rozgarnięta, że od podstawówki do końca gimnzajum połamałam sobie parę razy ręce i nogi i dwa razy zszywali mi brodę (oczywiście nie wszystko na raz), zdarzyło się nawet, że w jednym półroczu złamałam sobie dwa razy tę samą nogę (założyli gips na 2 tyg, zdjęli ale następnego dnia znów wylądowałam w gipsowni) :) dalej jestem taka nie rozgarnięta i nie mogę znaleźć sposobu na wyleczenie tej dolegliwości ale na szczęście już się nie łamie :)
Tobie akurat zaleciłabym densytometrię... Ja od czwartej podstawówki każdego roku miałam złamanie. Dopiero po 6 latach lekarze wykryli osteoporozę :/ ale don't worry, to się leczy, już przestałam się łamać :)
oo dziękuję :) lekarze mi tylko mówili, żebym piła dużo wapnia, bo mam słabe kości ;p W dniu dzisiejszym wiem, że mam chory kręgosłup ale na co to nie wiem - byłam u kilku lekarzy, kazdy powiedział co innego.
Ja jak byłam mała chciałam zostać postrzelona z broni palnej i mieć bliznę. Mam 20 lat i jeszcze marzenie sie nie spełniło :)
Też miałam to marzenie i się spełniło... Kiedy miała 15 lat postrzeliłam się rykoszetem....
@Free z czego?
I niech się nie spełni.
Czekam na minusy tych którzy nie czają☺
Ja zawsze mówiłam że chce trafić do szpitala by zobaczyć kto mnie odwiedzi, czy przyjaciele będą się interesować itp. W przeciągu ostatnich 5 miesięcy leżałam już 6 razy. Teraz wiem, że to nic fajnego i wiem ze na marzenia trzeba uważać .
Ja kiedyś chciałem zobaczyć jak to jest być związanym liną, albo takimi roślinnymi pnączami :D
50 twarzy Kalbi :D
panipingwin HAHAHAHAA :D
Pamiętam, że gdy byłam w 3 klasie chciałam mieć kręcone włosy (miałam proste) minęło kilkanaście lat, moje marzenie się spełniło, ale moich placzacych i trudno rozczesywalnych włosów kręconych nienawidzę
O pierwszeństwie w autobusie można pomarzyć ;) jak zerwałem więzadło w kolanie i chodziłem o kulach, to pewna starsza pani robiła mi wyrzuty, ze nie chcę jej ustąpić miejsca :)
Nie wiem czy nie zostanę za to zminusowana, ale trudno.
Pierwszeństwo w autobusie przysługuje hmm poszkodowanym, nawet jest to zapisane w regulaminie, a ustępowanie starszym (nie mylić z w podeszłym wieku) to tylko kultura i dobre wychowanie tych co mogą stać. Te baby nie mają najmniejszego prawa się dopychać. Więc owszem - jest pierwszeństwo, tylko czasem trzeba o nie "walczyć"
No tak, tylko szkoda, że za późno. Często pragnienia spełniają się nam wtedy, kiedy już tego nie chcemy.
Ja złamałam nogę o lutym tamtego roku. Najgorsze złamanie i najcięższe, a to tylko łyzwy :P
Lekarze nie mogli się temu nadziwić. Najpierw 2 tyg. gips do połowy uda, potem kość zjechała i potrzebna operacja. Dwa platynowe pręty i śruba przez rok. Chodzenie na kulach przez 4 miesiące. W tym roku miałam kolejną operację, ale tym razem wyciąganie mi tego wszystkiego. Straszył mnie lekarz, że jak tego nie wyjmą to będę miała krótszą nogę, bo jeszcze rosnę. a potem sie dowiedziałm, że ta operacja nie była konieczna.
Ja niedawno narzekałam na szkołę... No i patrz, nie chodzę dla szkoły bo złamałam szyjkę kości udowej, w nodze mam 3 śrubki i nie potrafię sama pójść do łazienki :)
Trzeba uważać z marzeniami mimo wszystko ;)