#ttRB5

Pewnego dnia wracałam autobusem ze szkoły do domu. Słowem wstępu, nasz kierowca to miły, opanowany pan po 60.

Jak zwykle założyłam słuchawki i nie zawracałam uwagi na nic. Dłuższy czas nie ruszaliśmy, więc spojrzałam w kierunku korytarza między siedzeniami i zobaczyłam coś bardzo dziwnego...

Na jednym z siedzeń siedział facet, koło trzydziestki, popijał sobie piwko i popalał fajeczkę. Kierowca tłumaczy mu, że nie może tego robić. W pewnym momencie zaczęli na siebie krzyczeć. Zamknęłam oczy na kilka sekund i nagle FACETA NIE MA. Co się stało?!

Obraz sześćdziesięcioletniego "mistrza karate" obalającego na glebę faceta w sile wieku i mina cwaniaczka były bezcenne 😂
prysznic Odpowiedz

Kierowca dobrze postąpił :)

Daga115 Odpowiedz

Lekka i przyjemna historia :)

Frodo

2/10

samwieszkto

Odpowiedni, poprawny komentarz :)

Princess33 Odpowiedz

King Bruce Lee karate mistrz!!

muszedodackomentarz Odpowiedz

🍶 kierowca (moja niezapominajka)

UzaleznionaAnonimowa Odpowiedz

Nie zadzieraj ze staruszkiem! :D
Pozdrowienia dla Anonimowiczów ;)

JestemKimJestem

Odzdrawiam ;)

acocieto Odpowiedz

kopa w dupę i za drzwi :)

Jaszczur1337 Odpowiedz

Przypomniał mi się ten filmik z kierowca autobusu i imigrantem we Włoszech.

szczyglowa41 Odpowiedz

<żeby nie uciekło>

pony Odpowiedz

Jak taki stary mędrzec! :D

Margaret Odpowiedz

Bardzo dobrze! :)

Dodaj anonimowe wyznanie