#uFQWn
Wczoraj zaprosił mnie do siebie do domu. Przychodzę, patrzę stół, a na nim świece, ogólnie taki nastrój, że odpłynęłam do świata marzeń. Każe mi wygodnie usiąść, kurcze, chyba zaraz wyzna mi swoje uczucia! Będziemy razem, co odpowiedzieć, chyba trzeba coś mądrego, a nie zawsze mi to wychodzi.
- Ej, mogłeś mi chociaż powiedzieć, żebym się lepiej ubrała.
- Nie no wyglądasz świetnie, jak zawsze (o bożeeee zaczyna się). W sumie, to powiedz jak ci się podoba, bo chcę zaprosić tę Kaśkę, o której ci opowiadałem...
- Yyy, fajnie...
Tak, friendzione level dziewczyna.
Uczcijmy minutą ciszy towarzyszkę broni, poległą w odmętach friendzone na polu wojny płci. (*)
Czy owalne nawiasy są tutaj celowo ? [*]
Owalne nawiasy są jak najbardziej celowo. Przecież wiadomo że chodzi o towarzyszkę broni - Amazonkę. (Które to wedle mitologii miały sobie ucinać jedną z piersi co by im się łatwiej włócznią miotało.)
Majordomamutus, lepiej bym tego nie ujęła...
strzelało z łuku... z łuku.... koleżanki Amazonki :P
Czułem, że będzie friendzone :/ wyznaj mu co czujesz póki jeszcze nie ma innej :)
Czasem lepiej odpuścić
Gdyż facet pisze o friendzone to wszyscy wspołczują, a gdy dziewczyna to są komentarze typu "...to twoja wina..." czy "....odejdź w cień i nie wracaj...." to się nazywa podwójne standardy! Faceci też często czekają, aż dziewczyna zarobi pierwszy krok...
Dokładnie, oni też mają swoje sposoby. ;))
Renuve bo ludzie tu się wypowiadający w większości maja z góry ustalone oczekiwania.Jak coś nie jest tak jak ma być według nich.Jeżeli tak dalej pójdzie to zrobi nam się tu zaraz pudelek.Ludzie muszą się ogarnąć i zrozumieć że tu będą się pojawiać różne historie a nie tylko takie z bajkowymi zakończeniami i takimi też komentarzami.
Bo więcej podwójnych standardów dyskryminuje mężczyzn ?
Wszyscy piszą ze niby należało powiedzieć od razu itp...
Wg mnie jeśli to miałabyc prawdziwa miłość, to żadna Kaśka, Sylwia czy Anka nie powinna przeszkadzać. Wcześniejsza przyjaźń z pewnością niczego nie psuje. Uważam też, że lepiej jest kogoś poznać niż od razu pchać się do związku.
W dodatku czasami wkładając karty na stół moglibyśmy pogorszyć sytuację. Po czymś takim przyjaźń nigdy nie będzie wyglądała tak samo. A skoro nam na kimś zależy, to nie chcemy go stracić. Ludzie właśnie dlatego tkwią w friendzone. Nie nazwałbym tego brakiem odwagi tylko chęcią bycia przy tej osobie.
Sama mam przyjaciela i cieszę się że mu o niczym nie powiedziałam. Co prawda nie zamienił mnie na Kasię tylko na Artura. Ale cieszę się że go mam. Kochać możemy zawsze, ale nie zawsze tak jakbyśmy chcieli. No trudno... trzeba czerpać z życia to co nam daje :)
nie ważne, czy dziewczyna czy chłopak: jeśli ktoś decyduje się na podryw "na przyjaciela" to w 7/10 przypadkach polegnie.
Eeee tam. Trzeba iść na całość. Wzdychałam 2 lata do jednego gościa. A że byłam już stara (35 lat) w końcu umówiłam się z nim na rozmowę. Powiedziałam co mi leży na sercu i po roku był ślub. Teraz minęło 7 lat i cieszymy się czwórką dzieci, no i sobą oczywiście.
[*] ale w sumie chciałaś przyjaźni xp
Myślę że powinnaś powiedzieć mu że podoba ci się (chyba że tylko podoba ci się z wyglądu)
ew. Może 'Kaśka' jest jego przyjaciółką :)
Dobrze Ci, zobacz co czują chłopaki! :D
Czasami to my musimy przejąć inicjatywę . Tak było ze mną i moim narzeczonym . Gdy to poznałam on chciał wrócić do swojej ex z która ja się przyjaźniłam , ale ona go nie chciała a ja wariowałam bo większość naszych rozmów kręciła wokół niej . W koncu mu powiedziałam co czuję i jesteśmy ze sobą 7 lat . Czasem warto zaryzykować :)