#uio5k
1. Mężowie koleżanek, sąsiadek niewinnie proponują pomoc (np. przy naprawie wózka dziecka) – i tu szok, bo za pomoc oczekują „rekompensaty” w wiadomej postaci (bo żona nie chce tak często, jak oni chcą, a skoro jestem rozwiedziona, to na pewno wyposzczona, 5/10 kobiet się ponoć zgadza...). Ucinam relacje.
2. Mężczyźni udający wolnych. Ucinam relacje.
3. Mężczyźni tak bardzo spragnieni kobiety, niemogący powstrzymać się przed propozycją jednoznaczną na pierwszym, drugim spotkaniu. J.w.
I w końcu przytrafił mi się on. Inteligentny inżynier w moim guście, wiele wspólnych tematów, brak tandetnych tekstów na podryw. Po trzech miesiącach znajomości miało dojść do czegoś między nami. Rozebrani, właśnie miałam usiąść mu na kolanach. Niestety akcja w tym momencie się skończyła, bo on...doszedł. Tak mu było wstyd, że pomimo moich zapewnień, że nic się nie stało, nie spotkaliśmy się już więcej.
I tak sobie istnieję sama, wiadomo, że dużo obowiązków, ale ta sfera też jest bardzo dla mnie ważna. Koleżanka w podobnej sytuacji żartuje, że marnują się nasze młode i jędrne ciała, ale mawia również, że trzeba wiedzieć, komu i kiedy dać...
A za chwilę ściana 😂
I co w tym śmiesznego? Co cię tak cieszy w tym, że ktoś może być zdyskwalifikowany tylko z powodu wieku, czyli czegoś, na co nikt z nas nie ma wpływu?
Do dziewczyn, szczególnie tych bardzo młodych: niech to wyznanie będzie dla Was przestrogą. Nie wierzcie, że jeśli zastosujecie się do tych wymagań, które próbuje Wam narzucić społeczeństwo, faceci i ich matki, redpillowcy itp, to czeka Was jakaś nagroda czy sprawiedliwość na końcu. Dziewczyna z wyznania zrobiła dokładnie to, co taki dragomir generalnie od młodej kobiety by oczekiwał. W młodym wieku wyszła za mąż, urodziła już dwójkę dzieci, była wierna, nie skakała z kwiatka na kwiatek, miała tylko jednego partnera. Zarabia na siebie i dba o figurę. I co? I została dokładnie tak samo wyśmiana, jak dziewczyna, któraby stawiała na imprezy, przelotne romanse, karierę i tak dalej. Oni Wam nie oddzadzą sprawiedliwości, dziewczyny, nie wręczą medalu. Więc róbcie to, na co macie ochotę i zawsze zabezpieczajcie się tak, żeby po odejściu faceta nie zostać z niczym. Dbajcie o wasze przyjaźnie, finanse, edukacje, miejsce zamieszkania (nie na drugim końcu Polski, bo on tam ma mamusie, wasze rodziny też są ważne), o zainteresowania.
@Mary, a mogłabyś proszę nie wrzucać wszystkich facetów do jednego worka? Dragomir nie jest prezydentem naszej płci.
Ale ja się zbijam z tej mitycznej "ściany", a już zostałem tu okrzyknięty czerwonym pigularzem. Nieźle :)
Ogarnięta kobieta, która nie jest typem "drama queen" i nie zaznacza w co drugiej kłótni, że dzieci sa dla niej wszystkim a wszyscy faceci to frajerzy, znajdzie sobie kogoś z kim ułoży sobie życie po rozwodzie, mając dzieci z poprzedniego małżeństwa. A Maryl tu promuje typ "wyzwoloneej" :)
Jest takie niemieckie powiedzenie: szukanie partnera, to jak szukanie miejsca parkingowego: albo zajęte, albo dla inwalidów. Powodzenia, życzę Ci, żebyś znalazła kogoś fajnego :)
Oj tak, ciężko znaleźć kogoś normalnego w tych czasach. Ja też właśnie zostałam sama, mój chłopak stracił pracę, więc jak każda normalna kobieta wywaliłam go za drzwi. Na razie chyba skupię się na sobie, ewentualnie poszukam jakichś fwb
Miał wspaniałe wsparcie w tobie 😂
Podobno zarabiasz tyle, że mógłbyś (mogłabyś?) i tuzin dzwońców utrzymać.
Już widzę ogłoszenie matrymonialne wyzwolonej:
AAA poznam bogatego głąba bez szacunku do siebie.
Trzymamy kciuki i ślemy serduszka.
No ale ja nie będę utrzymywać zdrowego dorosłego faceta. Tak płaczecie za "starymi dobrymi czasami" kiedy chłop to był chłop i zarabiał na rodzinę. A jak ktoś realizuje tą wizję w praktyce to potraficie tylko hejtować
Żałosne, skreślić mężczyznę przez taki problem, być może jednorazowy.
Ale on się sam skreślił.
Dla mężczyzn niepowodzenie na tym polu jest bardzo ciężkostrawne.
Aaa, że on się nie chciał spotkać już. W sumie możliwe.
Szukać aż do skutku :)
28 lat i więcej to spora część najlepszych opcji już pozajmowana.