#vAbqG
Podczas siedzenia na kasie widzę wielu ludzi. Od młodych dzieci/nastolatków do starszych osób. I tak zastanawiam się, jaka jest historia tych ludzi. Czy ten nastolatek właśnie dostał swoje kieszonkowe? Czy ta babcia dostała właśnie emeryturę i chce kupić sobie coś dobrego do jedzenia? Jednak najbardziej bolą mnie słowa np. „Proszę tylko do 100 zł”. Nie wiem, jaka jest historia tych ludzi, ale boli mnie to, jak muszą ograniczać swój budżet, bo nie mają więcej.
Prawie nigdy nie robię zakupów za 100 zł, bo ich nie udźwignę.