#vAbqG

Mam zaraz 20 lat i znalazłam swoją pierwszą pracę w dużej sieci sklepów. Pracuję tam już trzeci tydzień i nie narzekam, praca jak praca, tylko nogi bolą od ciągłego chodzenia albo tyłek od siedzenia na kasie, to zależy od dnia.
Podczas siedzenia na kasie widzę wielu ludzi. Od młodych dzieci/nastolatków do starszych osób. I tak zastanawiam się, jaka jest historia tych ludzi. Czy ten nastolatek właśnie dostał swoje kieszonkowe? Czy ta babcia dostała właśnie emeryturę i chce kupić sobie coś dobrego do jedzenia? Jednak najbardziej bolą mnie słowa np. „Proszę tylko do 100 zł”. Nie wiem, jaka jest historia tych ludzi, ale boli mnie to, jak muszą ograniczać swój budżet, bo nie mają więcej.
SamoZycie Odpowiedz

Prawie nigdy nie robię zakupów za 100 zł, bo ich nie udźwignę.

Dodaj anonimowe wyznanie