#va7lA

Jestem w szóstym miesiącu ciąży. Od samego początku mój chłopak nie był zadowolony z tego faktu, przez około cztery miesiące namawiał mnie na aborcję, której nie zrobiłam, co wiązało się z wyzwiskami z jego strony typu: „Jesteś niestabilna emocjonalnie”, „Masz dwubiegunowość, bo nie usunęłaś”. Kiedy myślałam, że się uspokoił i chce stworzyć dla dziecka rodzinę, zaczął mnie unikać, do domu przychodził tylko po to, żeby się przespać i zjeść, cały czas tylko w telefonie albo z kolegami. Miesiąc temu po naszej kłótni wyprowadził się z naszego mieszkania, po dwóch tygodniach od wyprowadzki zaczął spotykać się z inną dziewczyną. O dziecku praktycznie nie pamięta, nie pyta o wyniki badań ani o podstawowe rzeczy na wyprawkę. Za fakt, iż jestem w ciąży, według niego odpowiadam tylko ja, bo przecież on nie chciał dzieci, a ja się mogłam zabezpieczać. Dodam, że mamy po 25 lat, byliśmy w związku 3 lata i rozmawialiśmy o kupnie mieszkania, ślubie i dzieciach.
Quakie Odpowiedz

Od początku dawał Ci znaki, że nie chce tego dziecka. To dlaczego myślałaś, że nagle mu się odwróci i stworzycie rodzinę?
A sama rozmowa o ślubie i dzieciach to mało na zajście w ciążę. Rozmawialiście że naprawdę jesteście na to gotowi i jak dzielicie się obowiązkami w ogóle?

Notaka

Ni3 od samrgo początku, tylko od początku ciąży, czyli już za późno.

Solange

Nataka, autorka wbrew słowom chłopaka stworzyła sobie wizję rodziny. Od początku tej ciąży mówił, że go nie chce. Nie usunęła, miała do tego prawo, ale po takim zachowaniu i zachętach do aborcji trudno się dziwić, że odszedł i nie interesuje go dziecko, bo go nie chce po prostu. Nie rozumiem zdziwienia, że nagle nie zmienił zdania. Jak po naciskach na aborcję i tekstach o niepoczytalności można dalej uważać, że z taką osobą stworzy się rodzinę?
Przykre, szkoda dziecka, bo wychowa się bez ojca, ale facet od początku tej ciąży jasno deklarował swoje stanowisko. Fakt jednak, że dziecku należeć się będą alimenty.

LodyWaniliowe

Razu pewnego stała się rzecz straszna: on nie miał kondoma, ona w ciążę zaszła. Jemu jakiś wszyscy wybaczyli, a ją na stosie żywcem spalili

Notaka

"Prawo do aborcji" to tylko pogląd części społeczeństwa, nie wiem jak dużej może to nawet większość, ale w praktyce nie ma do tego prawa, przecież to jest nielegalne, więc o czym ty w ogóle mówisz? To serio nie jest oczywiste, że deklaracja o niechceniu dziecka dopiero, gdy już jest się w ciąży to za późno???? Takie rzeczy się omawia przed współżyciem. Zresztą autorka twierdzi że wczesniej chciał dzieci.

anonimowe6692

"Za fakt, iż jestem w ciąży, według niego odpowiadam tylko ja, bo przecież on nie chciał dzieci, a ja się mogłam zabezpieczać" - z tego fragmentu wynika, że gość się nawet nie zabezpieczał i wiedział, że ona też nie. Do zajścia w ciążę trzeba dwóch osób i obie mogą się zabezpieczyć na swój sposób, z tym że on ma do dyspozycji sposoby znacznie mniej inwazyjne niż ona (jak masz wątpliwości poczytaj o skutkach ubocznych tabletek antykoncepcyjnych czy nawet spirali). Aborcja to jest zabieg medyczny, który wiąże się z różnymi powikłaniami, poza tym jak już Notaka zauważyła, jego moralność jest kwestią sporną. Ja np jestem zwolennikiem aborcji na życzenie, ale nie próbowałabym zmuszać do tego kogoś, kto postrzega to jako niemoralne, może autorka jest w tej grupie. Poza tym ona nie pisze nigdzie, że nie chce tego dziecka, opisuje tylko reakcje swojego ex, który okazał się po prostu niedojrzałym gnojkiem. I naprawdę nie ma tu żadnej filozofii. Wiesz co jest dużo prostsze od aborcji? Założenie prezerwatywy przed stosunkiem, jak się nie chce dzieci. Wytykasz jej pretensje do ex za to, że odszedł, skoro namawiał ją do aborcji, ale to, że jej ex uprawiał świadomie seks bez zabezpieczenia, a teraz ma pretensje, że ona zaszła w ciążę, to już Ci nie przeszkadza? Samo rozmawianie o dzieciach i ślubie to może i za mało, ale świadoma rezygnacja z zabezpieczenia już chyba coś znaczy? Cala ta sytuacja jest jego brakiem odpowiedzialności, nie jej. A aborcja to nie jest płukanie ucha u laryngologa, żeby sobie do tego tak lekko podchodzic pod kątem kwestii zdrowotnych.

ohlala Odpowiedz

Przynajmniej masz jeszcze czas, żeby przygotować się do bycia samotną matką. Przykre, bo przykre, ale lepiej tak niż gdyby obiecywał Ci góry złota.

zxc3210 Odpowiedz

A pamiętam, jak dawniej mówiono: najpierw ślub, potem sex, miało to jakiś sens

upadlygzyms

Hmm, czyli taka rosyjska ruletka z dopasowaniem seksualnym.

SamoZycie Odpowiedz

Bardzo ci współczuję.

Dodaj anonimowe wyznanie